Strona główna > religia, społeczeństwo > Kult posągów i obrazów

Kult posągów i obrazów

17 kwiecień 2007, 12:37 pingwin

Jadąc przez Polskę, można zobaczyć gęsto rozsiane, ozdobione kolorowo kapliczki, w których stoją różnej maści bałwany i bożki. Ten swego rodzaju folklor ma swój religijny charakter. Latem siedzą przed nim kobiety i klepią “litanie”. Oczywiście do rzeźby, wierząc, że ma ona “cudowną” moc. To co przedstawiają sobą, to typowe pogańskie bałwochwalstwo.

Pogańskie wierzenia są charakterystyczne, ponieważ mają “przedmioty kultu”. Głównie są to posągi i obrazy bóstw. To właśnie są rzeczy, których prawdziwy Bóg nienawidzi. Tak mówi Pismo Święte. Szczególnie Stary Testament pełen jest ostrzeżeń i opisów nienawiści Boga do bałwanów. Bałwanami w Biblii nazywane są obrazy i posągi, które są przez ludzi czczone z boską czcią.

Wielu, których znam oddaje chwałę posążkom i obrazom nie mając nawet świadomości, że Bóg tego nienawidzi. Ci co znają nieco Biblii wiedzą, że Bóg tak uważa, ale usprawiedliwiają się, że czczą nie obraz, tylko tego, który na nim jest.

Czy naprawdę myślisz, Bóg że chce od ciebie modlitwy do posągu? Jeśli tak, to po co miałby przez pół Starego Testamentu karać Izraelitów za oddawanie czci bożkom i posągom? Zastanów się czy warto.
Potem nie dziwmy się, że Bóg nie błogosławi Polsce, skoro cała oddaje pokłony przed obrazami. Póki to się nie zmieni, to będziemy mieli tak jak mamy.

  1. eD
    17 kwiecień 2007, 15:42 o 15:42 | #1

    No coż, to prawda, ale wiara bezobrazowa jest dla “maluczkich” zbyt trudna do zrozumienia. Gdyby ludzie trochę więcej wiedzieli na temat Biblii, a dokładniej przekazu, jaki z niej płynie to by może tak nie robili. Ale dochodzi jeszcze argument kontroli nad społeczeństwem i wzbudzenia strachu. Taka przydrożna kapliczka grozy nie wzbudza, co innego obrazy Boscha, czy wielki krzyż. I choć mówię o czasach zamierzchłych to zdarzyło mi się jeszcze usłyszeć w kościele “nie podnoś ręki na mamusię, bo Jezus zejdzie z krzyża i sprawi, ze ta ręka uschnie”
    Dobry temat/
    pozdrawiam

  2. 18 kwiecień 2007, 2:11 o 2:11 | #2

    dokładnie, precz z bałwanami, precz z czczeniem biblii i innych przedmiotów :]

  3. mieszczuch
    18 kwiecień 2007, 7:52 o 7:52 | #3

    Już dawno doszedłem do wniosku, że polski (a szczególnie wiejski) katolicyzm to nacisk na formę, a nie treść. Wyżej cenione są wszelkie obrzędy “religijne” niż np. dobre uczynki.

  4. 18 kwiecień 2007, 8:10 o 8:10 | #4

    Harce – nie ma tutaj mowy o czczeniu Biblii. Chyba celowo ironizujesz. Poza tym nie znam i nie słyszałem o kimś, kto by to robił.

  5. 18 kwiecień 2007, 8:13 o 8:13 | #5

    Mieszczuchu- dobre uczynki w oczach Boga są tyle samo warte co obrzędy religijne, tzn nic!
    Tylko Jezus może zbawić – nie uczynki ani obrzędy.

  6. mieszczuch
    18 kwiecień 2007, 8:46 o 8:46 | #6

    Pingwin: Wyraziłem się trochę nieprecyzyjnie. Jestem ateistą i nie wiem czy “dobre uczynki” są milsze bogu. Miałem raczej na myśli sytuację, kiedy człowiek (a mam takiego znajomego) bierze udział w różnych kościelnych “imprezach” (nabożeństwa, pielgrzymki) kosztem czasu poświęcanego rodzinie.

  7. 18 kwiecień 2007, 10:11 o 10:11 | #7

    A mój ojciec zawsze mówił, że najlepiej chwali się Boga w lesie, na polance, ze wzrokiem skierowanym w niebo. Wtedy łatwiej myśleć o rzeczach wielkich. Każdy posąg skupia nasze myśli na doczesności.

  8. eD
    18 kwiecień 2007, 10:18 o 10:18 | #8

    @Pingwin “dobre uczynki w oczach Boga są tyle samo warte co obrzędy religijne, tzn nic!”. Zatem jeśli nie pomagamy komuś w potrzebie to nie jest to grzech?

  9. 18 kwiecień 2007, 13:14 o 13:14 | #9

    Masz 100% racji, ale co z tego wynika,

    już Mickiewicz otwarcie pisał o dziadach, które jak najbardziej
    kwalifikują się do pogańskich rytuałów – i co ? ludzie czytali cieszyli się ponieważ jest to dla nich bliskie

    chcesz odebrać ludziom ich głupotę, drobnomieszczańskie sekciarstwo – a po co to moralizatorstwo :) tych ludzi nie da się zmienić oni pochodzą z Taplar z Konopielki i już zawsze tam będą

    można tylko poczekać na to kiedy wymrą – ale niestety oni najlepiej się rozmnażają ;(

  10. 18 kwiecień 2007, 13:50 o 13:50 | #10

    eD- napisałem o dobrych uczynkach jako tych, które są potrzebne do zbawienie (w katolików). Natomiast wg Boga nie ma to znaczenia. Owszem – jeśli ktoś umie i może pomagać a nie robi tego – grzeszy

  11. 18 kwiecień 2007, 13:54 o 13:54 | #11

    Wasilij- ja bym na ich miejscu wolał być głupi, ale zbawiony. Właśnie do prostych i pokornych przyszedł Jezus a nie do mądrych.
    “W on czas odpowiadając Jezus, rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi! żeś te rzeczy zakrył przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlątkom.” Mateusza 11:25,
    Bo napisano: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a rozum rozumnych odrzucę. 1 Koryntian 1:19.

  12. 18 kwiecień 2007, 16:17 o 16:17 | #12

    Bardzo dobry post. Zgadzam się z autorem, którego serdecznie pozdrawiam ;)

  13. 18 kwiecień 2007, 20:35 o 20:35 | #13

    Łk 6:37.

  14. Yarpen Zirgin
    20 kwiecień 2007, 11:26 o 11:26 | #14

    >

    Sprzeciw. Żaden katolik nie modli się do rzeźb. Podana przez ciebie informacja jest wizją, a nie rzeczywistością.

  15. 20 kwiecień 2007, 11:32 o 11:32 | #15

    “Żaden” oznacza wszystkich. Nie wierzę że znasz wszystkich katolików. Dlatego to twój komentarz jest wizją. Podtrzymuję swoje stanowisko.

  16. Yarpen Zirgin
    20 kwiecień 2007, 22:43 o 22:43 | #16

    Więc poproszę o wskazanie konkretnego katolika, który modli się do rzeźby.

  17. 20 kwiecień 2007, 23:13 o 23:13 | #17

    Mam pewien test. Jeśli jako katolik nie modlisz się do obrazka, to może weź jakiś ściągnij ze ściany i porąb go siekierą. Nie powinno być problemu, bo przecież modliłeś się do osoby a nie do obrazka.

  18. 29 kwiecień 2007, 22:11 o 22:11 | #18

    Jeśli kult posągów i obrazów w taki prosty sposób implikuje brak Bożego błogosławieństwa dla całego narodu, to dlaczego Irlandia (kraj katolicki) jest dość bogaty?

    Co z Grecją, Francją, nie mówiąc już o Arabii Saudyjskiej? Nie jestem miłośnikiem modlenia się do posągów (choć to wg mnie bardziej złożona kwestia – jak chcesz to przedstawię szerzej swój pogląd w tej sprawie.

  19. 30 kwiecień 2007, 0:15 o 0:15 | #19

    Przypadek Irlandii jest trochę inny. Przez jakiś czas była pod panowaniem Anglii, a Północna jest do tej pory pod jurysdykcją angielską, pomimo podpisania paktu pokojowego z IRA.
    Dla mnie dobrym przykładem błogosławieństwa jest Anglia, która podbiła dużą część świata. Mała wysepka zwyciężyła mocniejszych od siebie.

  20. maurycy
    30 kwiecień 2007, 20:00 o 20:00 | #20

    1. Jeżeli ST gani czczenie obrazów i posągów, to tylko tych, które przedstawiają innych bożków oprócz jedynego i prawdziwego Boga. Czy Bóg ganił czczenie obrazu, który przedstawiałby Jego samego? A co z Arką Przymierza? Czyż nie była ona obdarzana wielką czcią? Czyż nie była umieszczona w Miejscu Najświętszym świątyni?! A pomimo tego Bóg nie zganił Izraelitów, że otaczają wielkim szacunkiem “kawałek skrzyni”. Wątpliwe jest, by Jezusowi nie podobały sie modlitwy zanoszone do Niego przed obrazem czy posągiem przedstawiającym Jego samego!
    2. Może właśnie dlatego, że Kościoły protestanckie odrzucają wartość uczynków, odznaczają się wielkim brakiem szacunku do wszystkiego co nie jest ich, no bo przecież miłośc wyrażona czynem “nie ma żadnej wartości”.

  21. 30 kwiecień 2007, 21:01 o 21:01 | #21

    Z tym, że pod panowaniem Anglii Irlandczycy klepali biedę jeszcze gorszą niż Polska teraz. W połowie XIX w. kraj ten nawiedziła wielka klęska głodu, a spory odsetek ludzi emigrował do USA. Prawdziwy rozwój kraju rozpoczął się w drugiej połowie XX w

    Zwycięstwo Korony Brytyjskiej w wyścigu kolonialnym z Hiszpanią też jest dla mnie czymś “impressive”, ale Brytyjczycy też mają trochę za uszami i w wielu historycznych przypadkach nie grali fair…

  22. 1 maj 2007, 12:27 o 12:27 | #22

    AMEN!

  23. kaiser
    5 maj 2007, 13:08 o 13:08 | #23

    Czołem!

    Yarpen Zirgin “Więc poproszę o wskazanie konkretnego katolika, który modli się do rzeźby.”

    Konkretniejszego katolika nie ma sensu szukać.

    http://www.michaeljournal.org/images/papfati.jpg
    http://www.understandthetimes.org/images/consecrationSM.jpg
    http://www.kofc3550.org/images/pope_john_paul.jpg
    http://www.smbf.pl/images/kaplica.jpg
    http://www.smbf.pl/images/wiz_09.jpg

    pozdrawiam

  24. Dawid, MacDada
    23 maj 2007, 16:17 o 16:17 | #24

    kaiser:
    problem jest taki, że czegoś nie rozumiesz.

    Sam wskazałeś różne figurki. Chyba nie myślisz, że Papież modlił się “do figurki”? Tych rzeźb było kilka – czy JPII uważał, że każda z nich ma jakąś cudowną moc i się do nich modlił?

    Otóż nie. Sama rzeźba jest jedynie przedmiotem. Czlowiek jednak tak jest skonstruwany, że potrzebuje dowodów, widzialnych znaków, potrzebuje czegoś na czym mógłby chociażby skupić uwagę.

    Dlatego JPII modląc się do Maryi, zwracając się do niej, patrzy na rzeźbę, która mu Ją przypomina.

    Heh, może trochę dziwny przykład, ale moim zdaniem dobry:
    kiedy prowadzisz wideokonferencję poprzez komputer to gadasz do monitora czy do osoby “po drugiej stronie”? Niby wystarczy głos, przecież możemy sobie wyobrażać oblicze konwersanta, a jednak obraz wideo, czy nawet zdjęcie osoby z którą rozmawiamy jest rzeczą pożądaną i wcale nie jestem złem.

    To taki mój krótki (?) komentarz w tej sprawie.
    Pozdr.

  25. Adam
    8 czerwiec 2007, 12:28 o 12:28 | #25

    W Jeremiasz 51 pisze, jak Bog nienawidzi ryte wizerunki. Jak widać, nie wszyscy postępują zgodnie z zasadami Biblijnymi.

  26. 8 czerwiec 2007, 17:11 o 17:11 | #26

    > pingwin

    > Wasilij- ja bym na ich miejscu wolał być głupi, ale zbawiony. > Właśnie do prostych i pokornych przyszedł Jezus a nie do
    > mądrych.
    > “W on czas odpowiadając Jezus, rzekł: Wysławiam cię,
    > Ojcze, Panie nieba i ziemi! żeś te rzeczy zakrył przed
    > mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlątkom.”
    > Mateusza 11:25,
    > Bo napisano: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a rozum
    > rozumnych odrzucę. 1 Koryntian 1:19.

    tak zgadza się – ale moim zdaniem tylko na pozór – zawsze wszystko stanowione jest przez większość

    a że niepodważalnym jest fakt iż 80 % wiedzy jest wśród 20 % ludzi (te proporcje mogą być jeszcze skrajniej zachwiane) to sądzę że religia jako najczystsza forma idealistycznej doktryny populizmu daje wyraz woli głupiej większości która tak naprawdę musi sobie coś wymyślić, żeby czuć się lepiej – no cóż to chyb logiczne, że skoro ludzie chcą wierzyć to nie po to żeby czuć się gorzej…
    no więc szukają w religii m.in. usprawiedliwienia swej głupoty

    ergo…
    powiedzonko o najgłupszych idących pewnie do raju to slogan na potrzeby mas bez jakichkolwiek merytorycznych podstaw :)

  27. 24 sierpień 2007, 20:34 o 20:34 | #27

    Kiedyś chrześcijan uważano za ludożerców bo upamietniali ostatnią wieczerzę – pamiątkę śmierci, teraz nazywa się katolików modlących do figur bo ich używają… skupianie się na formie a nie na treści prowadzi do patologicznych wypaczeń we wnioskach…

  28. 24 sierpień 2007, 21:19 o 21:19 | #28

    Te dwa przypadki nie mają ze sobą nic wspólnego.
    Katolicy używają figur aby oddawać im boską cześć. Wszystkie tłumaczenia, że jest inaczej to zwykłe krętactwo.

  29. X
    30 lipiec 2008, 11:39 o 11:39 | #29

    Cedrowe wnętrze świątyni zdobiły rzeźby rozchylonych kwiatów i girlandy kwiecia. Wszystko było cedrow. Kamienia nie było widać 1Krl 6:18

  30. X
    30 lipiec 2008, 11:42 o 11:42 | #30

    W sanktuarium wykonał dwa cheruby dziesięciołokciowej wysokości z drewna oliwnego 1Krl 6:23

  31. Mat
    24 październik 2008, 3:55 o 3:55 | #31

    cytat za pingwinem:

    [quote]“Mam pewien test. Jeśli jako katolik nie modlisz się do obrazka, to może weź jakiś ściągnij ze ściany i porąb go siekierą. Nie powinno być problemu, bo przecież modliłeś się do osoby a nie do obrazka.”[/quote]

    Więc ja proponuje abyś wiział obraz swego ojca albo matki i również go porąbal siekierą. Najlepiej na ich oczach i publicznie?
    Bedziesz mial z tym jakiś problem? :/

  32. 24 październik 2008, 7:59 o 7:59 | #32

    Pewnie że nie będę miał problemu, bo to tylko OBRAZ! Poza tym nie oddaję czci obrazowi rodziców, więc po co rąbać. Rąbać za to należy katolickie obrazy i figurki z bałwanami.

  33. Mat
    25 październik 2008, 6:29 o 6:29 | #33

    Ok, a bedziesz mial problem z porąbaniem krzyza? (bez figurki)
    To przeciez rzezba, forma obrazu. Wykonana aby cos, kogos przedstawić :)

    Albo posuńmy się dalej :) Będziesz mial problem z porąbaniem Bibli?? Przeciez to jest forma obrazu. Uczynionego w formie ksiązki w celu przekazania pewnych treści. Oczywiście bardzo waznych dla nas chrzescijan ale w koncu jak by nie było jest to tylko ksiązka (czasem jest nawet z obrazkami) :)

  34. 25 październik 2008, 9:48 o 9:48 | #34

    Przechodzisz już sam siebie. Zastanów się lepiej nad twoim bałwochwalczym kultem obrazów. Niech Bóg ci błogosławi.

  35. Mat
    25 październik 2008, 16:48 o 16:48 | #35

    No ale nie odpowiedziałeś na moje pytania:) Skoro nie masz odwagi porabac Krzyża i Bibli wiec równiez oddajesz kult przedmiotom )

    Chciabym abys wiedzial ze katolik ktory modli się DO OBRAZU czy DO FIGURY popełnia bałwochwalstwo i jest natychmiast ekskomunikowany z naszego Kosciola.

    ps. Proszę Cię zastnów się dlaczego nie chcesz zniszczyc tych przedmiotów. :) Będziesz wtedy wiedzial o tym, ze Bóg czasem przez te przedmioty przemawia lub nawet dziala.
    Jest na to nawet w Bibli wiele dowodów :) W Starym i Nowym Testamencie :)

    Z chrześcijanskim pozdrowieniem :)
    Marcin :)

  36. 25 październik 2008, 19:25 o 19:25 | #36

    To nie pytania tylko perfidna prowokacja.
    Tak – mógłbym zniszczyć krzyż bo to tylko kawał drewna. Biblii nie zniszczę bo nie miał bym co czytać.
    Daj spokój- katolik eksomunikowany za modlitwę do obrazu…

  37. Mat
    25 październik 2008, 20:27 o 20:27 | #37

    Nie moze do Ciebie dotrzec albo nie chcesz aby do Ciebie dotarło ze katolik czy tez prawosławny modli się PRZED OBRAZEM a nie do OBRAZU :)

    Jesli jest to nie moze do CIebie dotrzec to powinienes bardziej sie otworzyc na wiedzę a jesli drugi przypadek to niestety musze wspólczuć Tobie poniewaz wpadles w błędne kolo i wierzysz w to co Ci mówią nie myslac samodzielnie.

    Nie lekaj się! Wypłyń na głębię :) Zacznij mysleć i zaufaj Panu :)

  38. 27 październik 2008, 9:11 o 9:11 | #38

    Skoro więc katolik nie modli się do obrazu tylko przed obrazem, to ten obraz jest po prostu zbędny, bo jaki inny może być cel klękania przed obrazem?

  39. Mat
    28 październik 2008, 0:37 o 0:37 | #39

    Oczywiście, że obraz do modlitwy nie jest wymagany. Ale nie ma też zakazu.

    Prosty przykład ze Starego Testamentu. Sam Bóg kazal wykłuć węża na pustyni. I Ci którzy spojrzeli na tego węża, z ufnością, prośbą czyli modlitwą doznawali uzdrowienia. W momencie gdy Żydzi zaczeli zapominac o Bogu a tą figurę zaczeli traktowac jak Bozka Bóg nakazal zniszczyc ją.
    Tak jest i teraz. Nie mozemy traktowac obrazu jako Boga tylko jako przedmiot ułatwiający modlitwe. Dlatego wspomniałem o tej ekskomunice.

    Dam jeszcze przykład z Nowego Testamentu. W ktorym co prawda nie ma mowy o obrazie tylko o sadzawce czyli jakimś konkretnym miejscy gdzie Bog działa w sposób szczególny.
    Mówię o sadzawce Betesda. Chorzy ludzie czekali tam przyjdzie “stosowny czas”i doznawali uzdrowienia.

    Wiadomym jest, ze oni tam ani nie plotkowali, ani się nie bawili tylko spedzali ten czas na modlitwie.

    I wcale nie do sadzawki, tylko do Pana Boga. Tak jest i teraz. Bóg dziala na calej ziemi ale wybiera tez pewne miejsca gdzie dziala w sposób szczególny.

  40. Mat
    28 październik 2008, 0:42 o 0:42 | #40

    ps. Miało być: Tak jest i teraz. Bóg dziala na calej ziemi ale wybiera tez pewne przedmioty i pewne miejsca gdzie dziala w sposób szczególny.

    (szkoda, ze nie mozna edytowac swoich tekstów :) )

Komentarze zablokowane.