Święto zmarłych

W okolicy daty 1 listopada zbiega się kilka ciekawych wydarzeń. Jedno to jak wszystkim wiadomo tzw. święto zmarłych. To taka tradycja katolicka, która ma na celu pamiętanie o swoich bliskich, którzy umarli. Święto to zostało żywcem przeszczepione z pogaństwa (zresztą katolicyzm też za takowe uważam). W pogańskiej dawnej Polsce nazywało się ono „Dziady”. Znajomo brzmi nie? Tak- to o nich pisał Mickiewicz.
Dokładnie odpowiednikiem dziadów są „zaduszki” jeśli chodzi o ścisłość. Dla mnie różnica żadna, ale dla zasadniczego katolika poważna, że hohoo.

W tym samym czasie głównie amerykańscy irlandzcy Irlandczycy obchodzą sobie Halloween. Nazwa inna, miejsce też a rytuały takie same. Wydziwiają, świecą te dynie, czarują, bawią się w strachy. A diabeł się cieszy!
Tak z katolickich zniczy, jak i z irlandzkich dyń. Ludzie zamiast oddawać cześć prawdziwemu Bogu oddają cześć bałwanom i bożkom.
Mnie osobiście najbardziej cieszy data 31 października, kiedy to niepozorny katolicki mnich Marcin Luter zbuntował się przeciwko rabunkowej i bandyckiej polityce Watykanu. W swoich 95 tezach zawarł też idee zbawienia z łaski, co jest istotą wiary.
Zaraz po tym fakcie w Europie wybuchła reformacja. Tysiące ludzi przyjmowało zbawienie przez wiarę, czyli tak jak mówi o tym Pismo Święte. Bóg zawsze jest gotowy wybaczyć każdy grzech. Tak czynił wtedy, tak czyni i teraz. Wystarczy Go poprosić.
Polska jest w tek nieszczęśliwej sytuacji, że Watykanowi udało się u nas stłumić reformację. A szkoda- wielka szkoda, bo dziś nasz kraj wyglądałby o wiele lepiej.
Do dzisiaj w takich regionach Polski jak Mazury czy Śląsk Cieszyński żyją chrześcijanie. Media o tym milczą, więc stamtąd się o tym nie dowiecie. Nie dowiecie się też o tym, że znany reformator Jan Łaski żył i nauczał w Pińczowie, gdzie nawet założył kalwińską szkołę.
Złoty Wiek -dziwny zbieg okoliczności
Na lata reformacji w Polsce przypada również okres tzw Złotego Wieku. To okres świetności naszej ojczyzny. Świetności gospodarczej, politycznej i społecznej a co najważniejsze religijnej.
Polska była wówczas największym państwem Europy. Była głównym dostawcą drewna, zboża, bydła rzeźnego i wielu innych produktów rolnych dla Europy.
W polityce Polska uważana była przez sąsiadów za silne państwo, czyli coś z haseł PiSu. Z tą jednak różnicą że wtedy to było faktem, a PiS tylko gadał.
Dziwne jest, że ten okres przypadł akurat na czas reformacji? Nie zastanawia was to? Mnie w szkole na historii z pewnością nie zastanawiało. Odpowiedź- większość szlachty i mieszczaństwa była protestantami. Nie wyznawała dlatego katolickiego umartwienia, kultu biedy, bałwochwalstwa, poddaństwa papieżowi.
Byli to duchowo wolni ludzie. Ich postępowanie było w dużej mierze podporządkowane zasadom Pisma Świętego, a takie to właśnie Bóg obiecał błogosławić. To właśnie dzięki Bożemu błogosławieństwo Polska rosła w siłę.
Warto więc zastanowić się, czy jest sens tkwić w martwej religii katolickiej? Może lepiej zwrócić się do Pana Boga z prośbą o przebaczenie grzechów? Luter tak zrobił, Łaski prawdopodobnie też, więc teraz chyba czas na ciebie drogi polski czytelniku.

Jako że ten wpis co roku w okolicy października- listopada cieszy się wielką popularnością, chcę korzystając z tej okazji zachęcić do zastanowienia się na swoim życiem i skorzystania z oferty, jaką przygotował dla Was Bóg.

Zobacz też nowy wpis na ten sam temat z 2012 roku: Święto zmarłych – ciąg dalszy

About these ads

Tagged: , , , , , ,

21 thoughts on “Święto zmarłych

  1. tolas 31 Październik 2007, 0:42 o 0:42

    Mnie uczono, że złoty wiek skończył się przez próżność i pijaństwo naszych rodaków, ale może to informacja szerzona przez watykańską propagandę.

    Nie wiem gdzie widzisz analogię między halloween, a świętem Wszystkich Świętych (nie zmarłych btw). Przepraszam, ale po prostu nie rozumiem twojego myślenia.

  2. pingwin 31 Październik 2007, 0:51 o 0:51

    Złoty Wiek został stłumiony przez kontrreformację. Piotr Skarga i spółka maczali w tym palce.
    Halloween, święto zmarłych i dziady wywodzą się z tego samego pogańskiego kultu umarłych.

  3. Bartek 1 Listopad 2007, 0:35 o 0:35

    Nie podzielam twojego zdania. W ogóle pisząc artykuł sprawdź , czy twoje informacje są prawdziwe. Na przykład, od kiedy to 1 listopada jest święto zmarłych ? Po prostu mnie śmiech zalewa jak czytam te wasze artykuły oczerniające katolicyzm, choć widać, że mało o nim wiecie :)

  4. pingwin 1 Listopad 2007, 1:01 o 1:01

    Masz prawo mieć swoje zdanie, jednak mnie tutaj daty nie bardzo interesowały. Chodziło o sam fakt istnienia takich „świąt”.
    Dla katolika każda krytyka to od razu „oczernianie”.

  5. ggedeon 1 Listopad 2007, 1:32 o 1:32

    Mnie Bartku zalewają łzy kiedy widzę i słyszę katolików broniących swojej martwej wiary nawet za cenę prawdy. Mało kto chce słuchać prawdy. Większość ludzi chce tylko słuchać pochlebstw, miłych słów i poklepywań. A kiedy przychodzi prawda – odrzucają ją.

    W Dziejach Apostolskich efezjanie wykrzykują imię królowej niebios – Artemidy przez 2 godziny, chociaż św. Paweł głosił przeciwko niej.

    Dziś kiedy mówię, że Maryja nie ma mocy zbawczej, ani wstawienniczej większość wręcz krzyczy na mnie tak jak efezjanie na św. Pawła. Ale nikt nie zważa na to, że Biblia (ani Jezus , ani apostołowie) nie mówi o niej cokolwiek świadczącego o tym , że miałoby tak być. Czyli dla katolicyzmu to jest nie ważne.

    Tak samo jest ze świętem zmarłych ( przecież dla kościoła kat. święci mogą być tylko zmarli ) – nie ważne, że to nie podoba się Bogu – ważne, że ludzie są z tego zadowoleni.

    Jak to ktoś powiedział: prawda kole w oczy.

    „Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny. Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony”. Mat.12.36-37

  6. wierzejski 1 Listopad 2007, 13:37 o 13:37

    „Halloween, święto zmarłych i dziady wywodzą się z tego samego pogańskiego kultu umarłych.”
    Dziwaczna teza. Słowiańskie kulty tzw. pogańskie, celtyckie i germańskie mają się do siebie tak, jak buddyzm do chrześcijaństwa i do wierzeń starożytnych Egipcjan. Gdzie Rzym? Gdzie Krym? Każda z tych religii miała swój własny panteon, swoje własne obyczaje i swoje własne praktyki. To, że dla chrześcijan wydają się podobne wcale nie oznacza, że takie są w istocie.

  7. tolas 1 Listopad 2007, 20:56 o 20:56

    Zgadzam się z powyższym komentarzem. Od siebie dodam:

    Co to za różnica skąd dany obyczaj, czy tradycja się wywodzi ? W praktyce chrześcijanie prosili dziś, poprzez modlitwę, Boga o łaskę życia wiecznego dla ich bliskich. Gdzie jest powód dla którego zły miałby się cieszyć ? Jak to się ma do „wydziwiają, świecą te dynie, czarują, bawią się w strachy” ?

  8. ggedeon 1 Listopad 2007, 21:25 o 21:25

    No właśnie fakt , że są podobne a nie takie same świadczy o tym, że twórcy wdrażania wierzeń i guseł nie chcieli by były takie same. To nic innego jak ściąganie na klasówce. Gdy praca jest ściągnięta mądrze, to jest tylko podobna bo użyto w niej innych słów, innego stylu czy innego przykładu. Faktem pozostaje, że została ściągnięta.

    Podobnie jest ze świętem zmarłych czy jak ktoś woli wszystkich świętych (chociaż nazwy te sobie zaprzeczają – zmarły nie oznacza święty, święty nie oznacza zmarły).

    A są one podobne w istocie – dotykają zmarłych, z którymi Bóg wyraźnie zabraniał się kontaktować w jakikolwiek sposób.

    Powt. Prawa 18:9-12 – Gdy tedy wnijdziesz do ziemi, którą daje Pan, Bóg twój, tobie, nie ucz się czynić według obrzydliwości tych narodów. Niech się między wami nie znajduje, który by przewodził syna swego, albo córkę swoją przez ogień; także wieszczek, guślarz, wróżka czy czarownik. I czarnoksiężnik, i ten, który ma sprawę z duchy złymi, i praktykarz, i wywiadujący się czego od umarłych.
    12 Albowiem jest obrzydliwością Panu każdy, który by to czynił; bo dla tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wyrzuca te narody przed tobą.

    Pozdrawiam

  9. pingwin 2 Listopad 2007, 0:04 o 0:04

    Słowiańskie, celtyckie czy inne pogańskie kulty mają jeden wspólny mianownik. To jest oddawanie czci diabłu, który za tym stoi i nie chce, żeby ludzie oddawali cześć temu, któremu ona się należy, czyli Bogu. Stąd twierdzenie, że zły się cieszy.
    Właśnie przejeżdżałem koło kilku cmentarzy. Świecą one jak w dzień i tak samo jak świeciły groby tragicznie zmarłych w pogańskie święto dziadów.

  10. tolas 2 Listopad 2007, 1:30 o 1:30

    Będąc dziś na cmentarzu i uczestnicząc w modlitwie za zmarłych bardzo dobrze się wsłuchałem w słowa wypowiadane przez księdza. Ani jedno słowno nie było skierowane do złego ducha, ani też do zmarłego. Kapłan oddawał cześć Bogu.

    „Powt. Prawa 18:9-12 – Gdy tedy wnijdziesz do ziemi, którą daje Pan, Bóg twój, tobie, nie ucz się czynić według obrzydliwości tych narodów. Niech się między wami nie znajduje, który by przewodził syna swego, albo córkę swoją przez ogień; także wieszczek, guślarz, wróżka czy czarownik. I czarnoksiężnik, i ten, który ma sprawę z duchy złymi, i praktykarz, i wywiadujący się czego od umarłych.
    12 Albowiem jest obrzydliwością Panu każdy, który by to czynił; bo dla tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wyrzuca te narody przed tobą.”

    Cytat ten w moim mniemaniu nie odnosi się do święta Wszystkich Świętych.

  11. pingwin 2 Listopad 2007, 17:32 o 17:32

    To, że ktoś posługuje się Słowem Bożym nie oznacza, że ma dobre intencje i chwali Boga. Najlepszym przykładem jest diabeł, który kusząc Jezusa używał właśnie Słowa, aby go zwieźć.

  12. tolas 2 Listopad 2007, 20:01 o 20:01

    Przecież dokładnie to samo można powiedzieć o ludziach głoszących ewangelię w zborach protestanckich…

  13. pingwin 2 Listopad 2007, 20:47 o 20:47

    Owszem można, ale nie znam przypadków, żeby Ewangelia była skierowana przeciw Bogu. Bym powiedział, że jest akurat na odwrót. Mało tego- Biblia nigdzie nie podaje przypadku wykorzystania Ewangelii w złym celu. Za to pokazuje całą masę przykładów, gdzie ludzie słysząc ją uwierzyli w Jezusa i byli zbawieni.
    W zborach głosi się dobrą nowinę, aby pozyskać ludzi dla Pana a nie zwodzić ich do diabła.
    Czy masz poparcie w Słowie Bożym na to, żeby modlić się za zmarłych?

  14. tolas 2 Listopad 2007, 23:15 o 23:15

    Ja nie twierdzę, że Ewangelia jest skierowana przeciw Bogu.

    Także i w moim Kościele nikt nie zwodzi ludzi do diabła.

    Co złego jest w modlitwie za zmarłych ?

    Czy mam szukać potwierdzenia w Słowie Bożym na każdą intencję jaką pragnę przedstawić Bogu ?

  15. pingwin 2 Listopad 2007, 23:18 o 23:18

    Cieszę się, że się zgadzamy co do Ewangelii.
    Złe w modlitwie za zmarłych jest to, że im już nic nie pomoże. Tylko póki człowiek żyje jest szansa na zbawienie.
    Tak! To pierwsza zasada modlitwy- intencja nie może przeczyć woli Bożej.

  16. ggedeon 2 Listopad 2007, 23:46 o 23:46

    Witaj Tolas !
    Co do potwierdzania w Słowie Bożym naszych intencji to warto ich tam szukać. Oczywiste jest , że nie będę szukał czy mam zjeść na śniadanie płatki kukurydziane , czy może bułkę z dżemem. Ale dobrze jest szukać woli Boga co do tego czy mam pić alkohol ze znajomymi czy też nie. Widząc , że Bóg ostrzega przed piciem alkoholu decyduję , że nie będę go spożywał bo :

    Przyp. Sal. 23:31 Nie zapatruj się na wino, gdy się rumieni, i gdy wydaje w kubku łunę swoję, a prosto wyskakuje. Bo na koniec jako wąż ukąsi, a jako żmija uszczknie;

    Co do modlenia się za zmarłych Bóg wyraźnie ostrzega przed kontaktem ze zmarłymi. Samo modlenie się o zmarłego nic nie daje, ponieważ zmarły wg Biblii idzie albo do nieba albo do piekła i ta sytuacja dla nich się nie zmieni pomimo 1000 modlitw za niego.

    Poza tym :
    Psalmów 49:8 – Gdyż brata swego nikt żadnym sposobem nie odkupi, ani może dać Bogu okupu jego zań.

    Co do święta Wszystkich świętych to w samej nazwie nie ma nic złego – faktem jest, że w tym czasie ludzie przesiadują nad grobami ze świeczkami w rękach.

    A teraz zacytuję Ci coś i pomyśl dłużej nad tymi wersetami :

    Izajasza 65:2-6 – Rozciągnąłem ręce moje na każdy dzień do ludu upartego, który chodzi drogą nie dobrą za myślami swymi. Do ludu, który mię jawnie wzrusza do gniewu, ustawicznie ofiarując w ogrodach, a kadząc na cegłach;
    Którzy siadają przy grobach, a przy bałwanach swoich nocują; którzy jedzą świnie mięso, i polewkę obrzydłą z naczynia swego. Mówiąc: Odstąp precz, nie przystępuj do mnie; bom jest świętobliwszy niżeli ty. Ci są dymem w nozdrzach moich, i ogniem pałającym przez cały dzień.
    Oto zapisano to przede mną: Nie zamilczę, ale oddam i odpłacę na łono ich.

    Pozdrawiam

  17. Laudemort 27 Wrzesień 2008, 22:21 o 22:21

    Jak widzę takie teksty to mi się aż płakać ze śmiechu chce.
    Jeżeli chodzi o sam katolicyzm to ja mam do powiedzenia tyle wieżę w Boga i uznaje to co w Piśmie Świętym jest zawarte poza tym nie uznaje żadnej władzy katolickiej(tyczy się to niemalże wszystkich religii), dlaczego powód jest prosty z drogowskazów dla ludzi duchowni stali się nagle ciemiężcami narzucającymi swoją wole…jaki jest pożytek z nawróconej osoby jeżeli jest ona nawrócona poprzez presję społeczną lub niedopowiedziane zasady?

    Nie inaczej jest z tym tekstem, dość, ze napisany bardzo ogólnikowo(np. złoty wiek, owszem po części masz rację ale to nie reformacja była jedynym motorem rozwoju kraju, ona jedynie dopomogła[głosiła przeciwnie od nauk Watykanu, iż człowiek powinien się bogacić dlatego pasowała polskiej szlachcie i państwu] i doszukiwanie się pomocy Boga w bogaceniu kraju jest raczej błędnym podejściem…polecam dobre książki historyczne)

    Mógłbym odnosić się do każdego momentu tej wypowiedzi i na każdy przedstawiać kontrargumenty, bo każda ze stron ma ich pod dostatkiem, ale zakończę to 2 dłuższym wywodem:
    Napisałeś odnośnie reformacji „W swoich 95 tezach zawarł też idee zbawienia z łaski, co jest istotą wiary.”
    OK teraz zastanówmy się co jest tą istotą wiary, czy człowiek który nie przestrzega 95 tez, lub zasad Watykanu nie ma szansy na zbawienie, lub taki który, żyje w miejscu gdzie nie słyszał nawet o 1 czy 2 też nie am szans na zbawienie? Przecież to nie jego wina zatem albo Bóg jest niesprawiedliwy albo TO LUDZIE ŹLE POJMUJĄ WIARĘ, w końcu wystarczy dobrze żyć, co ma do tego to jak sobie radzisz w życiu czy zarabiasz czy nie nie ma znaczenia dopóki nie krzywdzisz innych prawda? i chyba to ma być rozliczane w rozrachunku u Boga a nie religia do której należy…no chyba, że nie ale jeżeli tak ktoś powie to zadaje pytanie czy Bóg w tym przypadku byłby sprawiedliwy?

    Jak dla mnie ten tekst jest kolejnym tekstem próbującym nastawić ludzi w konkretnym kierunku, zamiast przedstawiać, rzetelne argumenty i zadawać pytania które mają jedynie pomagać znaleźć drogę!

  18. pingwin 28 Wrzesień 2008, 23:52 o 23:52

    Cóż – śmiech dobra rzecz.
    Kolego- ja nie ufam książkom historycznym tylko Bogu i Jego słowu.
    Pismo Święte mówi, że Bóg błogosławi swoim dzieciom. Tak też stało się podczas reformacji. Bóg jest praktykiem i jak błogosławi to często widać to namacalnie. Między innymi w postaci finansów, dóbr materialnych, majątku.
    Dziwne jest, że we wszystkich krajach protestanckich ludziom generalnie wiedzie się lepiej pod względem materialnym.

    Nikt nie mówi, żebyś wierzył w tezy Lutra. To było by bez sensu. One tylko potwierdzają prawdy zawarte w Biblii i to własnie biblijnych zasad należy przestrzegać.
    Powiem ci tak – każdy człowiek ma szanse na zbawienie! Nie wystarczy kolego „dobrze żyć”, bo twoje uczynki na nic się zdadzą przed Bogiem na sądzie. Także Twoja religia nie ma żadnego znaczenia. Jedynie to, czy uwierzyłeś w to, że Jezus zmarł za Twoje grzechy.
    Polecam cykl: Oferta dla Ciebie.

  19. Mat 25 Październik 2008, 6:49 o 6:49

    Witaj Pingwin:) Napisałeś dwie rzeczy. Jedna mnie troche zaniepokoiła a druga potwierdziła słuszność mojego wyboru tzn, slusznosc mojej drogi do Pana Jezusa :

    Pierwszy cytat:

    „Dziwne jest, że we wszystkich krajach protestanckich ludziom generalnie wiedzie się lepiej pod względem materialnym.”

    Skoro tak twierdzisz to ja Ci odpowiem w ten sposób , ze dziwnym jest iż w krajach protestnckich nadchodzace swieto diabła (helloween ) jest celebrowane praktycznie na równi (o ile nie wiecej) niz np Boże Narodzenie. O Wielkanocy nie wspomnę. Wiem co mówię, mieszkam w Kanadzie i widzę to naocznie.

    Drugi cytat:
    „Nikt nie mówi, żebyś wierzył w tezy Lutra. To było by bez sensu. One tylko potwierdzają prawdy zawarte w Biblii i to własnie biblijnych zasad należy przestrzegać.”

    No własnie. Luter w swoich listach napisał taki tekst:

    „”Odkąd opowiadana jest nasza nauka, świat staje się coraz gorszym, coraz bezbożniejszym, coraz bezwstydniejszym, a ludzie chciwszymi, nieskromniejszymi jak dawniej pod papieżem. Wszędzie tylko chciwość, nieumiarkowanie, obżarstwo, nieczystość, nieporządek i wstrętna namiętność”. (Listy Lutra). ”

    Tak, tak To swiadectwo samego reformatora… Dlatego własnie jakos wole zostać w swoim poczciwym, starym Kościele Katolickim :)

  20. Mat 25 Październik 2008, 6:58 o 6:58

    ps. Dodam tylko, żeby nie było nieporozumień.
    Ja wiem o tym ze ksiądz Luter chciał dobrze. Tylko po prostu on nie zrobił teo tak jak powinien.
    Jeśli w rodzinie zle sie dzieje nie powinno się jej opuszczac i zakladac drugiej rodziny. Powinno się ją ratowac, bedąc w niej.
    Niestety ks. Luter z pewnych powodów zrobił inaczej…

  21. Popularność bloga « Ciekawostka 31 Październik 2008, 0:25 o 0:25

    [...] poniedziałku, kiedy to w szaleńczym tempie zaczęła rosnąć i to z powodu jednego wpisu pt. “Święto zmarłych”.. Oglądalność tego posta idzie już teraz w setki. Co wy ludzie widzicie w “święcie [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: