Strona główna > muzyka chrześcijańska > Żebym Go poznał i moc zmartwychwstania Jego

Żebym Go poznał i moc zmartwychwstania Jego

5 maj 2009, 8:13 pingwin

[..]Żebym go poznał i moc zmartwychwstania jego, i społeczność ucierpienia jego, przykształtowany będąc śmierci jego[..] List do Filipian 3:10


Co prawda niektórzy uważają, że jazz to nie muzyka chrześcijańska, ale ja bym nie szufladkował muzyki w ten sposób. To piękny utwór z tekstem na temat Filipian 3:10

  1. JF
    5 maj 2009, 18:58 o 18:58 | #1

    Jazz to nie muzyka chrzescijanska? oO
    Co za bzdura? oO Pierwszy raz cos takiego slysze…

  2. 5 maj 2009, 19:04 o 19:04 | #2

    Słyszałem to na własne uszy, więc tak napisałem. Swoją drogą, to jeszcze 100 lat temu w Ameryce uważali, że fortepian to diabelski instrument ;-)

  3. JF
    5 maj 2009, 19:05 o 19:05 | #3

    No w sumie…

    Po prostu zdziwilo mnie to, bo ze metal jest szatanski, to ciagle slysze, ale zeby jazz, to bym sie nie spodziewal.

  4. 5 maj 2009, 19:13 o 19:13 | #4

    No niestety – ludzie lubią stereotypy. Chociaż osobiście nie rozumiem kombinacji metal-muzyka chrześcijańska, ale jak komu tam pasuje, tak niech gra.

Komentarze zablokowane.