Strona główna > chrześcijaństwo > Bóg mi pomaga

Bóg mi pomaga

26 październik 2009, 12:04 pingwin Dodaj komentarz Przejdź do komentarzy

Tym razem chciałem napisać o tym jak w trudnych sytuacjach zachowują się ludzie – w tym ja czasem niestety. Wiadomo, że ludzie brną bardzo często w różne złe sytuacje. Czy to w domu i rodzinie, czy w pracy – nie ma to większego znaczenia. Chciałem zwrócić uwagę na to, że w rozwiązaniu trudnych sytuacji ludzie liczą na siebie, albo na pomoc innych. Przejawem tego “naturalnego” zjawiska jest wmawianie sobie – “dasz radę, bądź silny”.

Wiecie – odkąd się nawróciłem, rozumiem dokładnie mój stan przed Bogiem i moją sytuację życiową. Wiem, że jestem potwornym grzesznikiem i nie ma dnia, żeby mój grzech nie obrażał Pana Boga. Taka postawa oczywiście spowodowana jest Bożą interwencja i nazywa się pokutą. Nie ma ona nic wspólnego z pokutą w katolickim wydaniu. Prawdziwa pokuta z grecka znaczy Μετάνοια (metanoia). Oznacza zmianę myślenia, a nie biczowanie się po plecach po spowiedzi. Człowiek pokutując rozumie kim jest i zmienia swoje podejście do dotychczasowego życia. Wtedy dopiero Bóg może go zbawić.

Kiedyś i ja u czyniłem ten krok, uznając siebie za wrednego grzesznika. Od tamtej pory mam w Bogu oparcie. Jednak w sytuacjach, kiedy zapominam o Nim, licząc na własne siły, jakoś nic się nie udaje, nic nie idzie tak jak zaplanowałem. Co gorsza dotyczy to każdej dziedziny mojego życia. Ale jeśli z rana przed trudnym dniem zwrócę się do Boga z prośbą o pomoc i prowadzenie, On pomaga mi. Nawet w ciężkich chwilach zachowuję spokój i wtedy przypomina mi się od razu, że Pan jest wtedy ze mną i trzyma mnie za rękę. Wierzcie mi – nie jest to fantazja. To jest właśnie praktyka chrześcijańskiej wiary!

Tak więc jeśli będziemy szukać siły w sobie, na nic się to zda. To zadziała, ale tylko do pewnego stopnia. Czas działa na naszą niekorzyść i “mocne postanowienia” z czasem słabną, żeby całkiem zaniknąć. Wtedy życie wraca do swojego starego trybu.

Zatem polecam wszystkim zaufanie Bogu. Recepta znajduje się tutaj.

Kategorie:chrześcijaństwo
  1. Anna
    26 październik 2009, 23:34 o 23:34 | #1

    Przeczytałam post o “święcie zmarłych” w katolicyzmie (kiedy jest takie święto, bo ja katoliczka nigdy nie słyszałam?). Kłamstwo, na kłamstwie. Im bardziej poznaję protestantów, tym bardziej utwierdzam się w tym że kłamstwo to jeden z “dogmatów” tej wiary. Czy Bóg pomaga kłamcom?

  2. 13 listopad 2009, 10:50 o 10:50 | #2

    Ja jak byłem katolikiem słyszałem o “święcie zmarłych” na każdym kroku. Dla mnie nazewnictwo nie ma tutaj większego znaczenia. Chodzi o sam fakt, że jest to święto dedykowane zmarłym i o taki fakt mi chodziło.

  1. No trackbacks yet.