Archiwum

Archiwum kategorii ‘Bóg’

Mnie wiara nie obchodzi

25 maj 2009, 10:04 pingwin 12 komentarzy

Tytułowe stwierdzenie można usłyszeć najczęściej od ludzi niewierzących. Niewierzącym wydaje się, że jeśli nie wierzą Bogu (w Boga), to ich problemy Boga nie obchodzą i nie są odpowiedzialni przed Bogiem za swoje postępowanie. Ludziom wydaje się, że można żyć obok Boga i Jego wtedy nic nie obchodzi. Czy aby na pewno tak jest?
Pismo Św. mówi, że “wszyscy zgrzeszyli” (Rz 3:23; Rz 5:12). To znaczy, że nie ma człowieka bez winy, a więc też bez odpowiedzialności za winę.
Wina nie była by groźna, gdyby nie groziła za nią żadna odpowiedzialność “karna”. Wina sama w sobie bez odpowiedzialności nie ma żadnej mocy dla winowajcy, jeśli nie grozi za nią żadna kara. W przypadku niewierzącego tak właśnie jest – myśli on, że jeśli nie wierzy w Boga, to nie obowiązują go Boże zasady. Jednak Bóg wyraźnie mówi w Piśmie, że dał prawo po to, żeby było jasne, co jest przestępstwem, a co nie (Rz 3:20).
Taka sytuacja podobna jest bardzo do procesu sądowego, w którym przed sądem stoi ewidentnie winny złoczyńca i usiłuje wmawiać sądowi, że jest niewinny.
Tak samo jest z większością ludzi. Wmawiają, że wierzą w Boga, a tak na prawdę to tylko słowa, bo w nic nie wierzą. Mówią tak tylko dlatego, żeby sąsiedzi i rodzina nic nie mówili.
Wg. Biblii niemożliwe jest, aby człowiek nazywający siebie “niewierzącym” mógł być z boku spraw wiary i odpowiedzialności. Jest tak dlatego, że Boże Prawo i przykazania są dla wszystkich ludzi – nie tylko tych wierzących.
To samo dotyczy odpowiedzialności i sądu nad grzechami ludzi. Bóg wielokrotnie ostrzega nas, że problem grzechu dotyczy każdego człowieka – bez wyjątku.
Z tych właśnie powodów warto zastanowić się nad swoim postępowaniem i zrewidować swój stosunek do Boga. A może czasu już na uznanie swoich win i ukorzenie się przed Bogiem?

Idą święta

7 grudzień 2008, 0:52 pingwin 2 komentarzy

Wokoło już widać świąteczne podniecenie. Ludzie zabiegani myślą tylko o zakupach i wyżerce. Owczy pęd widać najbardziej w marketach. Teraz w kolejce do kasy stoi się minimum 20 minut. Przy okazji świąt na co mniej zamożnych w bankach czekają “tanie” kredyty świąteczne. W myśl zasady “zastaw się a postaw się” Polacy obkupują się w co się da. Wydają pieniądze bez pamięci. W całym tym pędzie zapominają, co teoretycznie powinno być tematem ich myśli, bowiem nazwa świąt to “Boże Narodzenie”. Powinni wtedy świętować przyjście Zbawiciela na świat. Tymczasem w kolejce w markecie słychać rozmowy na KAŻDY temat, tylko nie Boga i Jego spraw.Jak co roku w tym czasie George Michael śpiewa na okrągło w radiu “Last Christmas”. Czytaj dalej…

Bóg nie mieszka w kościołach

23 maj 2008, 12:59 pingwin 4 komentarzy

Pusty kościółTa stara prawda jest znana również i w Polsce, ale skutecznie przemilczana przy każdej okazji. Każdy katolicki ksiądz powie, że taki cytat znajdziemy w Biblii:

,,Bo Bóg, który uczynił świat i wszystko, co na nim, ten będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w kościołach ręką uczynionych.” Dzieje Apostolskie 17:24.

Zaraz potem poda tysiące niedorzecznych wymówek, które wymyślono dla uzasadnienia tego, że katolicka religia jednak ma Boga w kościele.
Zresztą prawie każda religia będzie się szczycić tym, że “ma boga” w swoich budynkach.
Pismo Święte wyraźnie mówi, że w budynku nie ma Boga. To samo też wynika z kontekstu. Ta wypowiedź jest częścią kazania Pawła w Atenach na Areopagu (zgromadzeniu najwyższym Grecji). To zgromadzenie dowiedziawszy się, że Paweł głosi w Atenach Jezusa, zaniepokoiło się o swoją pozycję i wezwali go, aby im wszystko wyjaśnił. On wtedy zauważywszy po drodze ołtarz poświęcony “Nieznajomemu Bogu” dobitnie wyjaśnił im na czym sprawa polega. Mówił, że prawdziwy Bóg nie mieszka w kościołach i co ciekawe, że nie jest podobny kamieniowi misternie rytemu albo wymysłowi człowieczemu (w.29).
Jak wielu ludzi dzisiaj wierzy w to, że idąc do kościoła idą do Boga? Nic bardziej mylnego. Oni oszukują tylko samych siebie. Bóg może zamieszkać w człowieku, który od momentu nawrócenia będzie właśnie jego kościołem.

,,Azaż nie wiecie, iż kościołem Bożym jesteście, a Duch Boży mieszka w was?” 1 Koryntian 3:16

Ciężka jest to sprawa do zrozumienia dla człowieka będącego całe życie w kajdanach religijności, ale na szczęście Bóg jest wszechmocny i jego mocą może zmienić całkowicie życie człowieka, w tym myślenie, że On mieszka w kościele.
W tym może pomóc ci tutorial Jak osiągnąć życie wieczne

Fot. picture_taking__fool

60 lat państwa Izrael

15 maj 2008, 6:54 pingwin 1 comment

15 maja przypada 60 rocznica powstania niepodległego państwa Izrael. Właściwie to odrodzenia, bo tak należy to nazwać.

Biblia przepowiada odrodzenie państwa izraelskiego

Kluczem do odpowiedzi jak odrodzi się Izrael jest księga Ezechiela r. 4:3-6, gdzie jest mowa o tym w jaki sposób i co ważne w jakim czasie to nastąpi. Z tego proroctwa wynika, że ma to nastąpić właśnie w 1948 roku. Szczególnie ciekawą sprawą jest Wojna Sześciodniowa, która wybuchła zaraz na drugi dzień po proklamacji nowopowstałego państwa Izrael. Pięć państw arabskich napadło na dużo mniejszy i wydawało by się słabszy Izrael, jednak przegrali sromotnie.
Oczywiście wszystko to są fakty historyczne i niezaprzeczalne. Świat jednak, a szczególnie media nie mówią o prawdziwym podłożu działań na Bliskim Wschodzie w tamtym czasie. Mam tutaj na myśli biblijne proroctwa oraz plan Boga dla swojego narodu wybranego. Przez proroków Bóg przepowiedział rozproszenie narodu izraelskiego jako karę za jego grzechy. Początkowo była to niewola babilońska, jednak Żydzi nie opamiętali się z grzechów, więc Bóg obiecał, że ukarze ich siedmiokroć gorzej i dłużej. Stąd właśnie wypada data z 1948 roku, kiedy to wg tego proroctwa kończy się rozproszenie Izraela.

Dlaczego Izraelem jest taki ważny?

  • Najważniejszym powodem jest to, że mój Pan – Jezus Chrystus był Żydem. Do tego jeszcze był (i jest) Królem Żydowskim,
  • Pismo Święte mówi, że “zbawienie jest z Żydów” (Jn 4:22),
  • Teren Izraela będzie głównym miejscem wydarzeń dni ostatnich.

Jakie jest Twoje podejście do sprawy Izraela?

Fot. Lausanne

Kategorie:Bóg Tagi:,

Bóg na Oksfordzie

28 luty 2008, 22:41 pingwin 4 komentarzy

Gazeta podała taką właśnie informację. Uczeni z tej uczelni będą przez trzy lata szukać odpowiedzi na pytanie “dlaczego ludzie wierzą w Boga”.

Pierwsze pytanie, które mi się nasuwa to to, czy w ogóle znajdą odpowiedź, bo w nauce często chodzi nie o odkrycie czegoś nowego, a tylko o prowadzenie badań i pisanie niezrozumiałych prac naukowych.

Poszukiwaniem źródeł wiary zajmą się antropologowie, teologowie i filozofowie. Przyznacie, że mieszanka piorunująca. Filozofia bazuje przecież na ateiźmie a teologia na wierze w Boga (przynajmniej powinna). Są to tak różne dwie dziedziny, że nie sposób im się dogadać.

Ludzie na całym świecie wierzą w Boga (lub innych bogów), bo mają to wypisane na sercu. Wiara jest jak tęsknota dziecka za rodzicem. Ta tęsknota ujawniła się odkąd człowiek został wygnany za swój grzech z ogrodu Eden.

Teraz ludzie próbują czymś zaspokoić tę tęsknotę i zamiast zwrócić się do prawdziwego i jedynego Boga – zbawiciela zastępują go rzeczami lub sprawami. Najlepszym i najpopularniejszym jest religia.
Jaka by nie była robi wszystko, żeby człowiek nie dowiedział się o swojej prawdziwej naturze ani o tym kim jest prawdziwy Bóg.

Dlatego zanim pójdziesz na mszę, albo gdzie indziej – zastanów się, czy to co tam słyszysz i widzisz ma sens i czy to co robisz tam ma jakieś znaczenie dla prawdziwego Boga.

Jeśli masz wątpliwości – zajrzyj do Biblii – Słowa Bożego. Tam Bóg już objawił prawdę o sobie i o Tobie przede wszystkim.