Nie jestem wrogiem katolików
Opublikowane: 21 Kwiecień 2009, 9:15 Filed under: katolicyzm, organizacyjne, papież, religia | Tags: katolicyzm, organizacyjne, papież, religia 3 Comments »Czasem po komentarzach na tym blogu można odnieść wrażenie, że toczy się tutaj wojna religijna. Jednak żeby mogła trwać wojna, to muszą być wrogowie. Mam tutaj na myśli mnie i katolików, którzy co jakiś czas oskarżają mnie o “ataki” na swoją religię. Zapewniam więc was, że nie jestem waszym wrogiem!
Często pokazuję tutaj obłudę religii i działalność kleru katolickiego, co od razu jest odbierane jako “atak”. Ja tych informacji nie wysysam z palca. O większości z nich można bowiem poczytać na największych portalach internetowych. Staram się zawsze opierać na faktach, żeby podawać tylko wiarygodne informacje. Do tego staram się też popierać swoje tezy Słowem Bożym.
Owszem – nie podoba mi się papież i jego działalność. Nie jest on też moim autorytetem w żadnej sprawie. Ale to automatycznie nie oznacza, że jestem wrogiem katolików z tego powodu!
Chcę też dodać, że zjadliwe komentarze pod postami krytycznymi wobec katolicyzmu wcale mnie nie zrażają, a tylko utwierdzają, że to co robię jest słuszne.
Moim głównym celem nie jest krytyka katolicyzmu. Chcę jedynie pokazać wam, że tylko w Jezusie jest nadzieja i zbawienie – nie w waszej czy innej religii.
Polacy przestają chodzić na msze
Opublikowane: 11 Marzec 2009, 9:16 Filed under: katolicyzm, msza, odejście od katolicyzmu | Tags: katolicyzm, msza, odejście od katolicyzmu Komentowanie nie jest możliwe“Polskie kościoły pustoszeją w zastraszającym tempie. Obowiązku regularnego uczestniczenia w niedzielnej mszy przestrzega zaledwie 38 proc. katolików, czyli aż o 6 proc. mniej niż rok temu. “Polska” dotarła do wstępnych wyników akcji liczenia wiernych, którą przeprowadziły – jak co roku – wszystkie polskie parafie. Nigdy wcześniej nie odnotowano tak znaczącego spadku. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, który od 30 lat zleca proboszczom policzenie
wiernych, choć odpływ praktykujących był stały, to rocznie wynosił najwyżej 2 proc.”
Trend aktywności katolików jest jednoznaczny w całej Polsce. Kilka do kilkunastu procent mniej Polaków obecnych w dniu “badania” (rok do roku) na mszy budzi niepokój władz kościelnych. I słusznie. Każdy na ich miejscu miałby z tego powodu pewien zgryz.
Przyczyn odejścia Polaków od kościoła jest zapewne wiele. Ale ja wiem na przykładzie swojego życia, że większość odejść spowodowana jest po prostu sytuacją w kościele, a konkretnie postępowaniem kleru. Myślący ludzie analizują to co słyszą w kościele. Nie są jak bydło, którym można wodzić jak się chce.
Z czasem frustracja narasta i odchodzą. Najgorsze jednak w kościele katolickim nie jest to co tam się słyszy, a kontrast pomiędzy tym co mówią panowie w sukienkach, a tym jak żyją. Bardzo rzadko postępują wedle nauk, które głoszą z ambon. To właśnie obłuda kleru jest powodem odejścia – przelania się czary goryczy w sercach szczerych ludzi, którzy “od dziecka” chodzili do kościoła katolickiego.
Szkoda, że ci co odchodzą z katolicyzmu popadają w totalny ateizm, zamiast zwrócić się ku żywemu Bogu, który nie mieszka w kościołach ręką ludzką uczynionych (Dz Ap 7:48; Dz Ap 17:24) i nie potrzebuje “chodzenia” do kościoła do tego aby zbawić grzesznika.