Święta idą, ludzie pędzą

Sam nie świętuję świąt, ale zachęcam Was przy tej okazji, żeby zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad swoim życiem i przyszłością. Warto zadać sobie pytania: Co się ze mną stanie jak umrę?! Gdzie się znajdę?! Po co Bóg narodził się w ciele?! Tylko po to żebym co roku obchodził święta?!.
Nie potępiam waszego świętowania – nie taki jest mój cel. Raczej taki, żebyście pomyśleli w tym czasie o Bogu i jego Wielkim Dziele Zbawienia.


Idą święta

Wokoło już widać świąteczne podniecenie. Ludzie zabiegani myślą tylko o zakupach i wyżerce. Owczy pęd widać najbardziej w marketach. Teraz w kolejce do kasy stoi się minimum 20 minut. Przy okazji świąt na co mniej zamożnych w bankach czekają “tanie” kredyty świąteczne. W myśl zasady “zastaw się a postaw się” Polacy obkupują się w co się da. Wydają pieniądze bez pamięci. W całym tym pędzie zapominają, co teoretycznie powinno być tematem ich myśli, bowiem nazwa świąt to “Boże Narodzenie”. Powinni wtedy świętować przyjście Zbawiciela na świat. Tymczasem w kolejce w markecie słychać rozmowy na KAŻDY temat, tylko nie Boga i Jego spraw.Jak co roku w tym czasie George Michael śpiewa na okrągło w radiu “Last Christmas”. Czytaj resztę wpisu »


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.