Jak pracować efektywnie i wydajnie

Dzisiaj będzie kilka przemyśleń na temat pracy. Jak wiecie jestem protestantem, a jak nie wiedzieliście, to już wiecie.
Świat jest stworzony w taki sposób, że mężczyźni powinni pracować na utrzymanie rodzin, a kobiety powinny zajmować się domem i dziećmi. Różne feministyczne i lewackie organizacje będą wmawiać wam, że jest inaczej. Jako chrześcijanin mogę rozpoznać takich ludzi po owocach (Mt 7,20).

Mi z pracą najbardziej kojarzy się lenistwo i obijactwo. Większość ludzi słabo radzi sobie z tym grzechem, dlatego już ładnych parę lat temu w Biblii odnajdujemy takie słowa:
Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, głupi jest. Księga Przysłów 12:11
Dlatego nie mamy wyjścia i musimy pracować. Próżniactwo nie popłaca. Doprowadzi nas do nędzy. Potem już tylko bezrobocie, zasiłki i upadek finansowy, fizyczny i moralny przede wszystkim. Musisz zdawać sobie sprawę, że żeby żyć musisz jeść i na to jedzenie zapracować. Tak właśnie Bóg stworzył nas i dał pracę za karę (Rdz 3:17) i nie uwolnimy się od tego póki żyjemy.

Teraz weźmy pod lupę życie w pracy. Rano gadka- szmatka o niczym przez pół godziny. Dłuższe rozmowy przez telefon. Gadu gadu włączone na okrągło i czas ucieka. W tym czasie można załatwić kilka pilnych służbowych spraw. Pracodawca lub klient płaci nam właśnie za poświęcony mu czas. Tracąc go na zbędne gadki okradamy go. Rada? Przestań gadać i weź się do roboty.
W każdej pracy bywa pożytek; ale gołe słowo warg tylko do nędzy służy. Księga Przysłów 14:23

Relacje z szefem są złe? Przeskrobałeś coś? Czas na poprawę. Jest na to jedna mała, ale skuteczna metoda:
Odpowiedź łagodna uśmierza gniew; ale słowa przykre wzruszają popędliwość. Księga Przysłów 15:1
Jeśli podpadłeś szefowi, to nie podskakuj. W ten sposób tylko pogorszysz swoją sytuację. Na pytania i zarzuty odpowiadaj spokojnie i przede wszystkim mów prawdę. Grzeszymy wszyscy i do błędu się po prostu przyznaj. Krętactwo zawsze wyjdzie. Traci na nim szef, ty tracisz i klient traci.

Na koniec coś ekstra! Jeśli umiesz coś więcej niż napisałeś w CV nie afiszuj się z tym. Większość szefów wykorzysta to natychmiast i dostaniesz więcej obowiązków. Osobiście uważam, że lepiej jest zrobić mniej pracy a dokładniej.
Człowiek ostrożny tai umiejętność… Księga Przysłów 12:23

Reklamy

49 thoughts on “Jak pracować efektywnie i wydajnie

  1. harce

    nie wiem czy rozpoznasz mnie po moich owocach, czy też owocach pracy, ale domyślam się że dogmat o tym że pracować ma mężczyzna a kobieta siedzieć w domu i pilnować dzieci wynika z biblii?
    przyznam od razu że nigdy nie miałem czasu jej przeczytać więc jestem ciekaw

  2. pingwin Autor wpisu

    W takim razie jeśli nie czytałeś Biblii, to polecam ci na początek przeczytać rozdziały, które cytuję w powyższym wpisie. Wtedy może pogadamy co zrobić dalej z tematem w twoim przypadku. Podsumowując- Biblia mówi wiele razy o hierarchii w rodzinie. Nie jest to nigdy w kontekście złym. Tak po prostu Bóg zaplanował rodzinę.
    Czekam na twoje refleksje na temat Księgi Przypowieści Salomona.

  3. harce

    ależ tylko o to stwierdzenie mi chodziło, nie mam czasu teraz na lekturę choćby ustępów, rozmowę prowadzą w przerwie pomiędzy ważniejszymi sprawami

    tymczasem, jeżeli jest tak w biblii, to kolejne pytanie – jeżeli dobrze się orientuje to z wyjątkiem bezpośrednich przypadków jak na przykład podyktowanie 10 przykazań, biblia spisana została ludzką ręką?

  4. harce

    więc biorąc pod uwagę, że czego jestem prawie pewien, „bóg dał człowiekowi wolną wolę”, i człowiek nie jest doskonały, ba! błądzi po to ażeby znaleźć drogę do boga, skąd pewność że biblia nie zawiera błędów, kłamstw lub co najmniej wypaczeń? że jest zgodna z przesłaniem bożym?

  5. pingwin Autor wpisu

    To prawda, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Niestety jak piszesz człowiek nie jest doskonały i sam będzie błądził i nie znajdzie drogi do Boga. Dopiero Biblia może mu ją odkryć. Pewność, że Biblia jest Słowem Bożym, które nie jest wypaczone można mieć tylko przez wiarę. Nie dostaniesz na to namacalnych dowodów. Podpowiem ci- drogą do Boga jest Jezus.

  6. harce

    ? nie pytałem się o drogę do boga, ani o wiarę w treść biblii, pytałem się czy to możliwe że jej treść jest tym czego chcieli tam ludzie a nie bóg

  7. karolina

    Skoro drogą do Boga jest Jezus, w takim razie pewnie się ze mną zgodzisz pingwinie, że to właśnie w życiu Jezusa powinniśmy szkuać wskazówek jak żyć by sie do tego Boga przybliżyć. Napisałeś:

    Świat jest stworzony w taki sposób, że mężczyźni powinni pracować na utrzymanie rodzin, a kobiety powinny zajmować się domem i dziećmi.

    Spójrzmy zatem, jak Ewangelie, które są zapisem życia Jezusa, opisują kobiety

    (…)” Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła:” Panie, czy Ci to obojętnie, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, zeby mi pomogła” A Pan jej odpowiedział: ” Marto. marto, troszyczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.”

    Z powyższej przypowieści jasno wynika, nie tylko to, że Jezus chce aby jego nauka w takim samym stopniu jak do męzczyz trafiała także do kobiet. Pokazane jest również, ze Jezus rozumie, że w zyciu kobiety licza sie nie tylko sprzątanie i zajmowanie się domem, śa też inne „lepsze cząstki ” życia. dlatego gani Marta, która zamiast skorzystać z tego, ze ma w domu jako gościa Syna Bożego, zachowuje się jak wzorowa żona i porządkuje mieszkanie

    ” A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: ” Witajcie” One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą.”

    Jezus po zmartwychstaniu ukazuje się najpierw kobietą, co więcej to one wytrwały do końca, były z nim aż do jego smierci na krzyżu, podczas gdy 12 apostołów ropierzchło się po kątach bojąc sie prześladowań(juz nie wspominając o tym, że 1 go zdradził, a drugi sie go 3 razy publicznie wyparł). Po zatym kobiety juz po słowach anioła, że Jezus zmartwychwstał uwierzyły w to, natomist jego uczniowie, nie od razu. Tomasz, na ten przykład stwierdził, że uwierzy dopiero jak stojacy przed nim Jezus pozwoli się dotknąć.

    Podsumujmy kobiety z otoczenia Jezusa są: odważne, silne psychicznie, wytrwałe, żądne wiedzy, wiedzące co jest ważne i całkowicie ufające Jezusowi (na potwierdzenie tej tezy znalazłabym ci jeszcze sporo przykładów z Ewangeli, niestety nie mam zbyt duzo czasu)-uważasz, że takie kobiety według Boga nadają się tylko do rodzenia, wychowywania dzieci i pilnowania domu swojego męża?

  8. pingwin Autor wpisu

    Wydarzenia z pobytu Jezusa u Marii i Marty nijak się mają do mojego tekstu. Nigdzie nie powiedziałem, że kobiety nie mają słuchać nauczania Jezusa!! Chyba źle odczytujesz moje słowa. Czuję powiew feminizmu. Bóg nie zakazuje kobietom pracy poza domem, ale zajmowanie się nim i dziećmi jest powołaniem kobiet. Dlatego uważam, że będą robić to najlepiej jak potrafią. Tak samo mężczyznom najlepiej wychodzi dbanie o materialne zabezpieczenie dla rodziny, bo oni z kolei mają powołanie właśnie do tego.
    Odwaga, siła psychiczna i wytrwałość nie przeszkadza kobietom, żeby spełniać swoje Boże powołanie.
    Jak myślisz, czego wg Jezusa potrzebowała Marta?

  9. harce

    mam wrażenie że mieszasz dwa pojęcia, możesz uznawać biblię za nieomylną, ale nie powiesz mi że nigdy nie pojawiły się w niej błędy, jak chociażby drukarskie, tak więc na przestrzeni jakichś 2-3 tysięcy lat chyba nie trudno żeby ktoś zamienił słowo, albo mnich dobierający teksty coś poprawił… każdą antyczną księgę „poprawiano” podczas kolejnych przepisywań, że już o tłumaczeniach nie wspomnę, tak więc po pierwsze nie ma to nic wspólnego z twoją wiarą w jej treść a po drugie nie rozumiem jak można twierdzić że to niemożliwe… no chyba że znowu usłyszę dogmatyczne stwierdzenie że jest nieomylna i jej treść jest identyczna co do kropki i przecinka z oryginalnymi podaniami (ustnymi skądinąd) które jak podkreślasz były natchnione przez boga…

    co do rozmowy z karoliną to nie moja materia ale „czuję powiew feminizmu” nieźle mnie ubawiło. zamknijmy okna, czarna śmierć idzie.

  10. karolina

    Dlatego uważam, że będą robić to najlepiej jak potrafią.

    to twoja opinia, ale może mimo wszystko decyzje o tym co kobiety robić powinny, jakie jest ich powołanie i co im najlepiej wychodzi pozostawisz do przemyślenia właśnie kobietą. Powołanie jest bardzo indywidualną sprawą i każdy człowiek musi je samemu odnaleźć i jeśli się na to zdecyduje, realizować je. Stwierdzenie w stylu „faceci są od zarabiania pieniędzy i utrzymywania domu, a kobiety od wychowywania dzieci” jest zbyt dużym uproszczeniem.

    Odwaga, siła psychiczna i wytrwałość nie przeszkadza kobietom, żeby spełniać swoje Boże powołanie.
    nie tylko nie przeszkadza, ale i pomaga, tyle że to powołanie nie musi polegać na wychowywaniu dzieci i sprzątaniu domu. Wręcz przeciwnie wydaje mi się, że skoro Bóg dał kobietą takie umiejętności, to raczej nie po to by siedziały i „realizowały” się w domu. Na pewno znasz przypowieść o talentach, w której Jezus skrytykował tych ludzi, którzy swoje umiejętności, talenty „zakopują w ziemi” czyli marnują, nie rozwiają ich itp. Według mnie jeżeli kobieta chce pracować i się ralizować to po pierwsze ma do tego prawo, po drugie w pracy zawodowej będzie tak samo dobra jak mężczyzna, a może nawet lepsza, zalezy to od jej umiejętności, po trzecie nie będzie gorsza/ mniej szczęśliwsza itp od tych kobiet, które nie pracują zawodowo i po czwarte realizując swoje zawodowe marzenia, ambicje itp. nie będzie działać przeciwko „boskim prawom”.
    btw, a co z kobietami bezpłodnymi, samotnymi? na czym według ciebie polega ich powołanie

  11. druidh

    Świat jest stworzony w taki sposób, że mężczyźni i kobiety powinni sami decydować jak chcą sobie zorganizować życie. Różni ludzie będą wmawiać wam, że jest inaczej. Jako chrześcijanin mogę rozpoznać takich ludzi po owocach (Mt 7,20).

    Zdaje się że twoje rozumowanie nie ma żadnej przewagi nad moim. 🙂

  12. druidh

    Wystarczy przeczytać komentarz. Ten nr 13. Pierwsze trzy zdania. I porównać ze swoimi. Dla ułatwienia cytuję:
    „Świat jest stworzony w taki sposób, że mężczyźni powinni pracować na utrzymanie rodzin, a kobiety powinny zajmować się domem i dziećmi. Różne feministyczne i lewackie organizacje będą wmawiać wam, że jest inaczej. Jako chrześcijanin mogę rozpoznać takich ludzi po owocach (Mt 7,20).”

  13. pingwin Autor wpisu

    Faktycznie. Teraz dopiero zauważyłem, że zmieniłeś kilka wyrazów. Przepraszam.
    Najpierw odpowiem pytaniem:
    Czy ty jesteś chrześcijaninem?
    Czy twoje rozumowanie ma przewagę nad moim? Wydaje mi się, że to nie konkurs. Moim autorytetem jest Biblia i na niej opieram swoje poglądy. Owszem, można sobie organizować życie jak się chce, ale to nie oznacza, że to zawsze podoba się Bogu.

  14. druidh

    Chrześcijaninem zdecydowanie. 🙂

    Owszem nie każde zachowanie podoba się Bogu, ale nie widzę żadnego powodu dla którego inny model rodziny niż Twój miałby się Bogu nie podobać.
    W zasadzie to ty dokonałeś rozróżnienia modeli rodziny, następnie odrzuciłeś wszystkie inne poza jednym, a na koniec uznałeś że argumenty przemawiające za innymi modelami mogą posiadać tylko „lewacy” i należy je wrzucić do kosza.
    Jeśli ja zrobiłem konkurs rozumowań, to Ty zrobiłeś konkurs modeli rodziny. 😉

  15. pingwin Autor wpisu

    „Owszem nie każde zachowanie podoba się Bogu, ale nie widzę żadnego powodu dla którego inny model rodziny niż Twój miałby się Bogu nie podobać.”

    Napisałeś, że jesteś „Chrześcijaninem zdecydowanie. :)” Możesz swój pogląd uzasadnić biblijnie?

  16. Pingback: zrzut « harce

  17. druidh

    He he… Mam ci pokazać związki partnerskie istniejące w Biblii.

    „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.”

    Skoro kocham moją żonę i powinienem ją kochać jak siebie samego czemu mam odmawiać jest tego co dopuszczam dla siebie, i czemu nie mam wykonywać tych samych obowiązków co ona jeśli to ulży jej w jej pracy? Czemu miałbym powiedzieć mojej żonie: siedź w domu i baw dzieci skoro wiem, że praca zarobkowa sprawi jej radość i jest jej marzeniem? Siedząc w domu będzie się męczyć, a ile razy ja znajduję się w niewygodnej dla siebie sytuacji staram się ją zmienić tak aby była dla mnie korzystna. Tego samego pragnę dla mojej żony. 🙂

  18. Pingback: onmedia.pl

  19. satanizm

    😉 doprawdy „boski” poglad – dlaczego kobieta MA wychowywac dzieci?
    Dlaczego MUSI siedziec w domu? Gdzie wolna wola czlowieka?

  20. pingwin Autor wpisu

    Bo taka jest wola Boża. Jeśli kobieta chce być posłuszna Bogu to powinna tak robić. Poza tym wolna wola to nie to samo co swawola. Skoro kobieta zdecydowała kiedyś że będzie chrześcijanką, to tak zrobi.
    Czy masz dzieci?

  21. druidh

    Pingwin, znaczy się miałeś jakieś indywidualne objawienie, którym dzielisz się teraz z innymi. Miłe. A może dasz przykład i sam posiedzisz w domu przez kilka lat z dziećmi? No tak, ciebie to nie dotyczy…

    BTW mam dziecko.

  22. pingwin Autor wpisu

    Nie miałem indywidualnego objawienia. Po prostu czytam Biblię i widzę jak należy postępować. Ja zajmuję się pracą a moja żona siedzi w domu z dziećmi. Ja też mam dzieci i to dwoje.
    Pozdrawiam

  23. karolina

    a porozmawiałeś z nią kiedyś szczerze o tym, zapytałeś się jej czy taki układ jej pasuje, czy pytasz się jej czy jest szczesliwa, czy czuje się zrealizowana?

  24. pingwin Autor wpisu

    Owszem, rozmawialiśmy wiele razy i pewnie wyda ci się to dziwne ona się z tym wszystkim zgadza. Jest szczęśliwa i się realizuje. Poświęca swoje życie dla naszych dzieci. Ja bym tego nie zrobił lepiej od niej.

  25. pingwin Autor wpisu

    To kto wychowuje twoje dziecko w tej sytuacji? Co dzieje się z dzieckiem gdy oboje pracujecie, bo zakładam, że ty też.
    Jeśli uważasz, że musisz żonie wręczyć list rozwodowy- proszę bardzo- twoja sprawa.

  26. druidh

    Jeśli chodzi o wczesne stadium rozwoju dziecka to jestem zwolennikiem naturalizmu i progresywizmu więc uważam, że dziecko dobrze wychowa się samo, byleby mu w tym za bardzo nie przeszkadzać.
    Dzieckiem opiekuje się inteligentna i troskliwa niania, która ponieważ robi to tylko przez 8h dziennie może sobie od niego odpocząć, ma do niego więcej cierpliwości i zajmowanie się nim nie jest dla niej monotonne.
    Układ z którego wszyscy są zadowoleni. No, tylko Twojemu Bogu się on nie podoba…

  27. pingwin Autor wpisu

    Wyjdź więc na ulicę wieczorem i zobacz dookoła siebie. Właśnie wtedy zobaczysz mnóstwo dzieci, które były wychowywane w ten sposób. Dziecko samo się nie wychowa niestety. Do tego potrzebuje rodziców. Teraz rozumiem dlaczego twoje wychowuje niania i to ona przekazuje mu swoje poglądy i swoją wizję świata. Pod twoją nieobecność niekoniecznie wpaja mu wychwalany przez tatę naturalizm i progresywizm. A mojemu Bogu to się nie podoba- to prawda.

  28. druidh

    Chylę czoła. Zaglądnąłem na tego bloga aby trochę podyskutować. Okazuje się, że spotkałem specjalistę od jedynej i słusznej interpretacji Biblii, różnych metod wychowania i ich dalekosiężnych skutków. Wyraźnie masz też bardzo dobre rozeznanie na temat metod wychowawczych stosowanych w tych polskich domach, w których pozwala się dzieciom na wychodzenie wieczorem na ulice. Wiesz też o mnie i moim dziecku więcej niż ja sam. Wiesz co jest najlepsze dla mojej rodziny nawet nas nie znając. Zawsze imponowali mi ludzie, którzy posiadają obraz świata nietknięty wątpliwościami. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie.
    BTW wiesz też zapewne, że pracuję w domu. Po prostu zapomniałeś o tym wspomnieć w poprzednim komentarzu.

  29. pingwin Autor wpisu

    Nie twierdzę, że mam jedynie słuszną interpretację Biblii. Za to ty nie zaprezentowałeś żadnej interpretacji biblijnej. Po prostu piszesz o swoich poglądach a ja o swoich. Tyle, że moje są ugruntowane na skale wiary.
    Rozeznanie o metodach wychowawawczych owszem mam. Żyję i znam polskie rodziny. Nie jestem z innej planety. Wiem co jest najlepsze dla twojej rodziny, mojej i każdej innej, bo to objawił Bóg już dawno temu. Tak stworzył nas – ludzi. Nie różnisz się w tym względzie ode mnie. Nie zmuszam cię do stosowania Bożych zaleceń. Masz wolność, wybrałeś swój sposób na zycie- OK, a moje wątpliwości zawsze rozwiewa Słowo Boże.
    Co zmienia to, że pracujesz w domu, skoro dziecko i tak wychowuje ktoś inny?

  30. druidh

    No popatrz, to zdaje się że jesteśmy w tej samej sytuacji. Też nie twierdzę że mam jedynie słuszną interpretację Biblii. Też uważam, że Ty nie zaprezentowałeś żadnej interpretacji biblijnej w odniesieniu do omawianego problemu. Też uważam, że po prostu piszemy o swoich własnych poglądach. I też uważam, że moje są ugruntowane na skale wiary.
    Rozeznanie w metodach wychowawczych mam podobne jak ty: Żyję i znam polskie rodziny. Nie jestem również z innej planety. W zarysie również wiem co jest najlepsze dla zwykłej rodziny, i myślę, że Bóg wystarczająco jasno objawił to już dawno temu. Nie zamierzam również Ciebie, ani nikogo innego zmuszać do stosowania Bożych zaleceń. Również i ja swoje wątpliwości rozwiewam czytając i słuchając Słowa Bożego.

    Pracując w domu wiem na bieżąco jak zachowuje się niania w stosunku do mojego dziecka. Dzięki temu jeśli zaszła by taka konieczność mogę porozmawiać z nią na ten temat i ewentualnie prosić ją o zmianę swojego zachowania.

  31. satanizm

    Przerazaja mnie ludzie oglaszajacy wole Boza.
    Poznalem wielu swiatlych i pokornych ludzi probujacych odczytac wole boza z Biblii – im wieksza wiedze posiedli tym byli bardziej umiarkowani w wydawaniu sadow podpierajac sie Bogiem.
    To bardzo grozne. ale jesli ma to miejsce w wykonaniu napalonego neofity to sprawa jest dosc oczywista i troszke zalosna.

    Czy mam dzieci?
    A Ty czy masz chomika?

  32. buńcia

    A ja zgadzam się z pingwinkiem! Boże Słowo jest najlepszą podstawą do budowania rodziny, bo jego autor, Bóg, stworzył nas i wie, jak działamy.
    Co do pracy kobiet.
    Jeśli rodzina nie ma dzieci, to nie widzę przeciwwskazań. Oboje mogą pracować i robić coś w domu. Ale jesłi są dzieci, to myślę, że kobieta pracuje ze szkodą dla dzieci. Niestety są takie sytuacje w życiu, że trzeba, ale jeśli sa małe dzieci, to nie twierdźcie, że lepiej im będzie z opiekunką niż z mamą. Bo to dopiero uwłacza matce!

  33. pingwin Autor wpisu

    O ile wiem z twojego bloga to ty jesteś w starym KK?! Dlaczego ja miałbym robić inkwizycję? Bóg osądzi każdy czyn- pamiętaj!

  34. druidh

    U protestantów też byłem. Generalnie dużo fajniejsi (ci których spotkałem). 🙂
    @buńcia Wydaje mi się, że ten problem jest trochę bardziej skomplikowany i tak w zasadzie to chyba żaden mężczyzna nie jest w stanie zrozumieć tego co czuje matka i jej związku z dzieckiem. Podobnie jak matki mają blade pojęcie co to znaczy być ojcem. Grunt to nieustannie pytać siebie czy to co budujemy jako rodzinę ma sens i jest dobre dla wszystkich.

  35. pingwin Autor wpisu

    Ja tobie pierwszy zadałem to pytanie i nie odpowiedziałeś.
    Mam dwóch kochanych synów. Jeden ma rok, drugi 4 lata.
    Teraz ty odpowiedz! Masz dzieci??

  36. moris

    Hej.Bardzo ciekawy dialog pomiędzy PINGWINEM a DRUIDHem jest dla mnie typową grą w „pingponga”
    Tylko że nikt nie będzie sie czuł przegrany w końcowej rozgrywce,-jesli wogule możliwy jest koniec.
    Ciekawy jestem ile obaj wyciągneliście dla siebie z tej rozmowy…,bo coś powinniście …-jako Ojcowie i ludzie poszukujący prawdy.
    Wydaje mi sie że rozumiem was dwóch,choć mam swoje zdanie .Wiara jest pewnym darem i może nie trzeba tego niszczyc w człowieku który wierzy,choc czasem robi wrazenie nawiedzonego i opętanego.Ja staram sie dystansować do mocnych stwierdzeń i wszelkich pewników,natomiast wiem że nie mozna miec dystansu do wiary-bo albo ona jest albo jej nie ma.
    Interpretacja-to jest dla mnie zarazek który własnie opanował niektóre umysły i pozwolił każdemu na zabawę w słowa i żąglerke prawdami tak prostymi że nie potrzebują interpretacji.
    Bardzo nie spodobały mi się słowa PINGWINA o tym że BOG osądza…-ja nie znam takiego boga.-To dla mnie jest własnie głowna róznica miedzy nami a NIm – my osądzamy a nie On.Jest napisane w biblii(niestety nie będe tak dokładny jak wy i nie zajze do niej w tej chwili)o tym że BOg nie sądzi ,a raczej słowa i czyny ludzi będą ich samych sądzić jak nadejdzie ten upragniony dla niektórych koniec.To bardzo niebezpieczne jak człowiek niedojżały próbuje interpretowac, a jeszcze bardziej jak wiara staje sie powodem do sprzeczek i wojen.NIe każdy dobrze rozumie,ale ludzie prostego serca mają ten dar i są często podobni z tym do dzieci.Powiedzielibyśmy że naiwni .Ale czytając prawdy które dawał Jezus nie trzeba sie wcale zbyt wytęzać i można z łatwością odczytać że namawiają do dobra a nie do zła.tylko zła interpretacja może obrocic dobro w zło i tylko chory umysł może cytować biblie zmieniając jej słowa tak by mu pasowały do jego wykrzyczanej racji.Namawiałbym siebie i was do tego żebyśmy żyli i jeszcze za nim zaczniemy dawać rady komuś, sami czerpali i uczyli się słuchać i rozumieć.

  37. pingwin Autor wpisu

    Moris- przykro mi, że nie znasz prawdziwego Boga. Właśnie o takim Bogu – sędzi mówi prawie cały Stary Testament.
    „.. albowiem Pan jest Bogie sądu; błogosławieni wszyscy, którzy nań oczekują.” Izajasza 30:18. Owszem Bóg to miłość, ale On jest też sędzią i osądzi każdy czyn.
    Oto poparcie ze Słowa Bożego:
    „Ponieważ każdy uczynek, i każdą rzecz tajną, lub dobrą, lub złą, Bóg na sąd przywiedzie.” Księga Przypowieści 12:14.
    Tak więc nie masz racji mówiąc, że Bóg nie sądzi.
    Jak sam piszesz z takich cytatów trudno wyciągnąć inne wnioski niż te oczywiste. Polecam więc lekturę Biblii. Pozwoli ona poznać ci Pana Boga i Jego dzieła. Dla ciebie ma On ofertę odpuszczenia wszystkich twoich grzechów. Wtedy tylko możesz uniknąć sądu Bożego. Jak to zrobić? Chętnie ci to przybliżę jeśli jesteś zainteresowany.
    Co do sprawy dialogu i wyciągania nauki- ja naukę wyciągam bardziej od Boga niż od ludzi, chociaż chętnie słucham opinii innych.

  38. moris

    CYTUJE:
    „Co do sprawy dialogu i wyciągania nauki- ja naukę wyciągam bardziej od Boga niż od ludzi, chociaż chętnie słucham opinii innych.”

    A JA ci powiadam ,- nie znasz żadnej innej nauki niż ta którą znasz od ludzi.
    MOwiac o sądzie BOżym bardziej miałem na mysli nowy testament.A co do Starego to zaprawde powiadam Ci że nie dowiesz sie nic więcej i nic więcej nie zyskasz jak tylko słowa które zapamiętasz i będziesz powtarzał.To wyda Ci sie mocą Bożą,a człowieka będziesz miał za nic.Będąc człowiekiem nIe masz zaprawdę wiekszej prawdy o Bogu poza tą jaką widzisz w ludziach i ich czynach. Slepcem pozostaniesz jeśli Boga wokół nie zobaczysz .
    A tak bez żartu to jestem pewien że porzuciłbyś ten pompatyczny styl i zaczął naprawde coś wiedzieć , gdybyś otworzył sie trochę na ludzi tak jak zrobił to Jezus.
    Jak już pisałem -ja nie znam takiego Boga o którym Ty piszesz i uderza mnie smutna swiadomośc ze jest to chyba Twoj osobisty Bóg,który obawiam się,zamienia sie w Twoją narcystyczną swiadomośc samego siebie.
    Gdyby relacja między nami była blizsza to chetnie spróbowałbym pokazac Ci BOga , jakiego obawiam sie … nie znasz .Zapewniam Cię że jest on pełen miłości i natchnienia.Jest obecny zawsze i jest mi drogowskazem.
    Jednak ze smutkiem muszę powiedzieć ze Ty nie napisałes jeszcze nic o Bogu.-Nawet nie jestem pewny czy rozumiesz moje ostatnie zdanie.
    A co do twoich słów:

    „Co do sprawy dialogu i wyciągania nauki- ja naukę wyciągam bardziej od Boga niż od ludzi, chociaż chętnie słucham opinii innych.”

    to : co do sprawy dialogu i wyciągania nauki-jestem szczęsliwy kiedy mogę się dzielić moimi wzruszeniami
    uczuciami i wiedzą z innymi ludzmi,a także kiedy oni
    pokazują mi coś co emanuje dobrem i pomagają
    pójśc drogą prawdy i miłosci.

  39. druidh

    O sądzie na nie:
    Wy wydajecie sąd według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał.
    J8:15-16

    A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.
    J12:47-48

    I na tak:
    Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi…
    J5:22

    Jezus rzekł: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci , którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi.
    J9:39

    Pozdrawiam.

  40. digital duck

    kobieta nie koniecznie musi zajmowac sie domem, a mezczyzna nie koniecznie powinien pracowac na utrzymanie rodziny.

    co jezeli nie maja dzieci ?
    czy to oznacza ze mezczyzna nie powienien odkurzac czy zmywac naczyn?

  41. pingwin Autor wpisu

    Słuchaj – nie ma przymusu, żeby mężczyzna i kobieta zajmowali się sprawami tak jak to opisałem. Jednak jeśli będą robili to do czego są stworzeni, to wszystkim wyjdzie to tylko na dobre.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s