Archiwa miesięczne: Czerwiec 2007

Zło nazywają dobrem

W dzisiejszym świecie wszystko jest poprzekręcane. Prawie nic nie jest takie jakim być powinno. Skąd ta teza?
Z obserwacji świata, rozgrywających się wydarzeń, lansowanych poglądów, stylu życia ludzi i na koniec konfrontacji tego z Słowem Bożym.
Przykłady światowego krętactwa:

  • Gafa Busha– oczywiste kłamstwo medialne, o którym pisałem niedawno,
  • Powszechna akceptacja a nawet promocja zboczenia zwanego homoseksualizmem,
  • Równie powszechnie promowana rozwiązłość seksualna,

To samo ma się z nazywaniem dobra złem. Większość dobrych i sprawiedliwych rzeczy nazywane jest złem. Na przykład przypadek polskiego emigranta w Niemczech, któremu tamtejsze państwo zabrania mówić do dzieci po polsku. Wg nich to źle, że ojciec rozmawia z dziećmi w ojczystm języku.
Taki stan rzeczy Biblia zapowiedziała już bardzo dawno temu.

Biada tym, którzy nazywają złe dobrem a dobre złem; którzy pokładają ciemność za świetłość, a światłość za ciemność; którzy pokładają gorzkość za słodkość, a słodkość za gorzkość!
Izajasza 5:20

Skąd zatem mamy wiedzieć czy dana sprawa czy rzecz jest właściwie pokazywana, czy nie jest to kłamstwo itd? Ano z Biblii rzecz jasna. Tylko Słowo Boże może pokazać nam prawdziwą prawdę o świecie i otaczającej nas rzeczywistości. Są ludzie mówiący, że Biblia to staroć i jest już nieaktualna. Zazwyczaj mówią tak ci, którzy nigdy jej nie czytali. Słowo Boże nigdy się nie zmienia tak jak i Pan Jezus. On zawsze jest ten sam i co ciekawe natura człowieka też się nie zmienia. Grzechy popełniane przez ludzi w dawnych czasach nie przestały istnieć. To dowód, że się nie zmieniamy z czasem. Powiedziałbym, że jest nawet na odwrót, że jest coraz gorzej, zresztą i na ten temat istnieje biblijne proroctwo:

Musisz pamiętać o tym, że gdy nadejdą dni ostatnie, będą się zdarzały chwile trudne. Ludzie staną się bardzo samolubni, chciwi, wyniośli, zarozumiali, bluźniący Bogu, nieokazujący szacunku rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bezwzględni, bezlitośni; będą się dopuszczać oszczerstw; będą niepohamowani w gniewie, nieludzcy, nieprzychylni jedni dla drugich; będą podstępni, zuchwali, nadęci pychą i rozmiłowani bardziej w rozkoszach doczesnych niż w Bogu. Będą udawali na zewnątrz pobożnych, ale wyzbędą się siły wiary. Unikaj takich ludzi! To spośród nich wywodzą się ci, którzy wślizgują się sprytnie do obcych domów szukając względów u słabych kobiet, obciążonych już i tak różnymi grzechami wskutek ulegania wszelkim pożądaniom; takich, co to ciągle się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy. 2 Tm 3:1-7

Moim zdaniem- nic dodać nic ująć do tego cytatu.

Reklamy

Wychowanie do życia w rodzinie

Wychowanie do życia w rodzinie. Tak ma nazywać się nowy- stary przedmiot, który Romek i koledzy chcą wprowadzić do szkół. Co ciekawe takie próby bywały już w przeszłości, ale tak daleko jak obecne MEN żadna ekipa jeszcze nie zaszła. Pomijając na razie czy przedmiot nauczania słuszny czy nie, rozumiem, że oferowany uczniom był dobrowolnie, ale żeby obowiązkowo i na oceny?!?! Czy indoktrynacja już zaszła tak daleko, żeby na siłę uczyć dzieci dyrdymałów „Wychowania do życia w rodzinie”?
Sam pamiętam, że tego przedmiotu nikt nie chciał się uczyć. Moim zdaniem od nauczania tego „przedmiotu” są rodzice i to oni powinni przekazać ją swoim dzieciom.
Nikt przy tym nie powie, że los dzieci zależy w dużym stopniu od ich rodziców. To znaczy, że nikt nie nauczy ich lepiej niż rodzice. Ten krok Ministerstwa jest dla mnie kolejnym minusem w kategorii posłać dziecko do szkoły, czy uczyć samemu w domu na korzyść tego drugiego oczywiście.

Gafa Busha

Przeglądam sobie wczoraj prasę internetową i widzę tytuł: „Bush dał plamę”.
Trąbi też o tym państwowa telewizja. Oburzenie w TVP i TVN. Wszyscy mówią, że to wielki nietakt, że obraził papieża. Specjalnie przy tym zwróciłem uwagę na Busha. Po wypowiedzeniu słów „yes sir” nie zachował się jak ktoś, kto właśnie popełnił gafę. Wręcz przeciwnie zachowywał się normalnie. Dlaczego?
Ano dlatego, że Bush pojechał tam z takim prawdopodobnie zamiarem. Zapewniam was, że celowo nie mówił „wasza świętobliwość” a „yes sir”.
Bush jest protestantem, a konkretnie metodystą i jako rasowy protestant nie uznaje papieża za „głowy” kościoła. Zrobił więc to co uważa za słuszne. Powiem więcej- zrobił tak, jak powinien postąpić KAŻDY w takiej sytuacji.
Dla ścisłości napiszę, że głową kościoła jest Jezus Chrystus a nie człowiek- papież, który sam każe nazywać siebie głową i co gorsza „His Holiness” co jest wielkim bluźnierstwem.

Film „Nocna zmiana” w TVP

Po 11 latach od nakręcenia jutro (4.06) w TVP1 o godzinie 22:40 zostanie wyemitowany film „Nocna zmiana” Jacka Kurskiego. Właśnie jutro przypada rocznica tamtych wydarzeń sprzed lat.
Film opisuje kulisy obalenia rządu Jana Olszewskiego głównie podczas nocnych zakulisowych negocjacji za sprawą ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy i kilku liderów sejmowych partii.
Bezpośrednim powodem tych działań była ustawa lustracyjna, zgłszona przez posła Janusza Korwina- Mikkego, który opowiadał się za ujawnieniem listy 64 agentów SB zasiadających w Sejmie oraz za całkowitym ujawnieniem archiwów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa.
Niecierpliwi mogą obejrzeć ten film tutaj, a tutaj relację w serwisie informacyjnym TVP.