Zamknąć człowieka w ISO

Mądre głowy wymyśliły kiedyś, że można usprawnić zarządzanie jakością wyrobów. Nazwali to normą jakości ISO 9001:2000. Pomijając aspekty biurokratyczne norma ma za zadanie uniknięcie rażących błędów w produkcji i zachowanie jakości. Odbywa się to poprzez wymyślenie najpierw procedur, spisanie ich i stosowanie. Jakkolwiek z dwoma pierwszymi nikt nie ma problemu, tak z trzecim jest … i to ogromny. Dlaczego?
Bo na drodze do idealnej i szczęśliwej produkcji wyrobów bez wad stanął człowiek. Zły, zepsuty, cwany i mylący się czasem. Miało być przecież tak pięknie…
W całej tej idealnej teorii ISO żadna norma nie przewiduje wpływu czynnika ludzkiego. Jako czynnik ludzki rozumiem tutaj wszystkie ludzkie wady objawiające się w postaci złej jakości wyrobów.
Prześledźmy np hipotetyczną produkcję produktu X.
Procedury mają zapobiec partaczeniu roboty i eliminacji reklamacji, ale tak się nie dzieje. Ludzie przez ISO nie stają się lepsi ani pilniejsi w swojej pracy. Do pilności i pracowitości potrzebna jest duchowa przemiana. Zła natura powoduje w nas skłonności do złego. Zamiast pracować – obijamy się, a jak już pracujemy, to „na odwal się”. Nie wkładamy w pracę serca. Taki właśnie żałosny obraz rysuje się w obliczu audytu w mojej firmie. Procedury tworzone są na kolanie a dokumentacje do urządzeń powstają dopiero na tydzień przed audytem ISO.
Ludzie zajęci są produkcją i często nie mają czasu na papiery. To nie państwowy urząd, żeby tylko przerzucać papiery. Są plany produkcji, bez realizacji których firma pada. Rąk do pracy jest mało, więc nie zajmują się „zbędnymi” rzeczami tylko produkcją.
W obliczu faktów jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być rezygnacja z ISO, które tak na prawdę jest dla firmy tylko kosztem i nic więcej. Lepiej skupić się na sobie i zastanowić nad swoim postępowaniem.

Reklamy

2 thoughts on “Zamknąć człowieka w ISO

  1. gosia

    Srutututu… ok, z jednej strony racja – firmy tworzą na kolanie normy etc… ale – tak robią firmy, które właśnie nie mają czasu na nic, tylko na produkcję, często produkcję wbrew normom, w sposób niekorzystny np dla środowiska, zdrowia ludzi…

    poza tym – już to widzę 😀 mam ufać i wierzyć, że ludzie mają dobrą wolę i produkują coś dobrze?:D to już wolę, żeby się wysilili i zadbali o zachowywanie norm ISO – może jakiś audyt coś wykryje… jest większe prawdopodobieństwo, że wszystko będzie ok, jak producenci będą mieli nad sobą przysłowiowego bata 🙂

    pozdrawiam
    Gosia

  2. pingwin Autor wpisu

    Bat owszem – musi być, ale taniej jest zatrudnić dobrego menedżera niż wdrażać drogie i skomplikowane procedury. Porządny szef nie pozwoli na dziadostwo u podwładnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s