Świadectwo nawrócenia byłego katolika cz.2

Kiedyś przypadkowo dowiedziałem się od znajomych, że kościół katolicki wyciął drugie przykazanie, zakazujące oddawania czci obrazom i rzeźbom. Wtedy to zacząłem czytać Biblię w celu sprawdzenia tych rewelacji. Moje obawy potwierdziły się – w Biblii dekalog był inny niż w kościele katolickim. Kult Marii był i jest obecny w kościele katolickim od dawna. Katolicy pobudowali jej więcej sanktuariów niż Jezusowi. Świadczy to o tym, że Maria jest traktowana w tym kościele na równi z Bogiem, co jest wielkim grzechem, bo w dekalogu jasno stoi ”nie będziesz miał bogów cudzych obok mnie”. Nie przeszkadza to jednak klerowi i wiernym modlić się do Maryi, chodzić na pielgrzymki i obnosić jej podobizny na procesjach. Teraz wiem, że taka cześć jaką oddaje się tam Maryi należna jest tylko i wyłącznie Bogu. On nawet powiedział, że mści się za taki grzech na tym co tak postępuje.

Czytając zacząłem dostrzegać różnice w nauce mojej religii a tym co mówi Słowo Boże. Zacząłem powoli odkrywać to, co Pismo Święte mówi na nurtujące mnie tematy. Bóg powoli odsłaniał przede mną swoją prawdę. Czytałem, sprawdzałem i nie dowierzałem, że byłem tyle lat perfidnie oszukiwany. Dowiedziałem się na przykład, że msza katolicka, określana jako powtórna ofiara Jezusa jest bezsensowna, ponieważ Jezus raz umarł i zmartwychwstał i to wystarczy do zbawienia. Nie trzeba więcej składać ofiar. Dowiedziałem się też, że Biblia wręcz zaleca, żeby biskup miał żonę. Tego było jeszcze więcej.
Najgorsze w tym wszystkim było to, że religia nie dawała mi pewności niczego. To działało na zasadzie ”pracuj nad sobą, a jakoś to będzie”. W razie jak by nie wyszło, to jeszcze można podeprzeć się czyśćcem. Przekręty doktrynalne kleru w świetle Pisma Świętego wypadały blado.
Po jakimś czasie dotarło do mnie, że nie mogę tam dłużej zostać. Postanowiłem przestać uczęszczać na msze i brać udział w rytuałach.
Niestety zamiast ku Bogu, zacząłem skłaniać się w stronę organizacji świadków Jehowy. Co prawda nie spotykałem się z nimi w tamtym czasie, ale uznawałem większość ich doktryn. Być może powodem tego było to, że w okolicy gdzie mieszkałem nie było żadnego chrześcijańskiego zboru, gdzie wtedy chętnie bym poszedł i wyjaśnił raz na zawsze wszystkie wątpliwości. Wiem, że wtedy Bóg nade mną czuwał i nie dopuścił do mojego przejścia na stronę świadków. Dobrze, bo nigdy nie poznał bym prawdziwego Zbawiciela.
Świadkowie mają znaną książkę, którą posługują się przy każdej okazji w rozmowach z ludźmi. Nosi ona tytuł „Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego”. Głównym wnioskiem jaki płynie z tej książki jest to, że człowiek poznawszy całą Biblię i inne doktryny danej religii (w tym wypadku Strażnicy), to będzie „wierzący”. Dokładnie takie jak ten tytuł było moje podejście do Boga i Biblii. Myślałem, że jak już dowiem się wszystkiego co tam napisano, to będę w niebie po śmierci.
To był kolejny błąd w poszukiwaniach Boga, bo taki sposób nie może doprowadzić do Boga. Boga nie poznaje się przez wiedzę, a tylko przez wiarę. Po kilku miesiącach czytania Biblii wiedziałem już wszystko o wierze, moim grzechu, potępieniu i zbawieniu w Chrystusie, ale w moim życiu nadal nic się nie zmieniało. Z czasem zobaczyłem, że sama ta wiedza nie wystarczy i że potrzebne jest osobiste zaangażowanie w wiarę. Jak zatem miałbym „zaangażować się” w wiarę?
Najważniejszą prawdą, którą człowiek powinien zrozumieć jest jego położenie. Wiedziałem to, lecz jeszcze brakowało Bożej interwencji. Któregoś dnia dotarło do mnie – „tak, jestem grzesznikiem i potrzebuję Zbawiciela!”. Natychmiast na kolanach w modlitwie wyznałem Bogu grzechy. Prosiłem potem o zbawienie i wyznałem Jezusa moim Panem.

Oto pierwsza część świadectwa jeśli nie czytałeś. Jeśli chcesz być zbawiony, nie czytaj tego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s