Muzyka i zachowanie muzyków

Oj – będzie dzisiaj kontrowersyjnie. Konkretnie nie o samą muzykę w tej chwili mi chodzi, a o zachowanie muzyków. Wiecie – sam muzykuję i wierzcie, wiele mogę w muzyce znieść i nawet Hillsong niektóre utwory ma wg. mnie w porządku, ale to co tutaj facet wyprawia w okolicy 1:40 przechodzi ludzkie pojęcie.
Zobaczcie sami:

39 thoughts on “Muzyka i zachowanie muzyków

  1. zuch_rysuje

    „Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana…” (2 Ks. Samuela 6:14)

    może to właśnie przechodzi ludzki pojęcie – chyba niechcąco sobie odpowiedziałeś🙂 Bóg stowrzył nas w pięknej różnorodności, różni ludzi posiadają różną ekspresję. i chyab ważne żeby nie gorszyć się tym jak ktoś uwielbia Pana. izajasz chodził nago przez 3 lata – wariat? zboczeniec? czy słyga boży? nie znasz serca tego człowieka i nie wiesz jak mu Bóg gra w sercu. mam taką małą radę – módl się z całego serca, a nie zerkaj na innych. żeby nie było – ekspresja tego piosenkarza przekracza mój poziom ekspresji. ale podkreślam MÓJ. i w swojej pysze nie będę równał ekspresji wszystkich chrześcijan do MOJEGO poziomu, że to co poza wykracze to już czyste zło. i nakoniec powiem ci Pingwinie, że balansujesz na granicy brzydkiej egocentrycznej pychy.

    „Biadania moje zmieniłeś mi w taniec; wór mi rozwiązałeś, opasałeś mnie radością” (Ks. Psalmów 30:12)

    pozdrawiam

  2. pingwin Autor wpisu

    Nie zaprzeczam, że Dawid „skakał” przed skrzynią Pańską (arką). Cieszył się i radował. To jest biblijny fakt, ale zasadnicze pytanie brzmi: czy ten tekst ma ZASTOSOWANIE do nas? Czy znajdujemy kontynuację zachowania Dawida lub jakąkolwiek wzmiankę na temat takiego zachowania w Nowym Testamencie?
    Ja widzę w Piśmie Świętym co innego. Widzę, że chrześcijanin powinien oddzielić się od świata, uświęcać swoje życie, iść za Chrystusem i co w kontekście mojego tematu przewodniego najważniejsze, nie powinien dawać powodów do zgorszenia braciom i siostrom. Chociażbym miał najlepszą i najdzikszą „ekspresję”, a ona gorszyła mojego brata albo siostrę, nigdy nie będę się zachowywał w ten sposób. Takie zachowanie jak prezentuje ów człowiek niczym nie różni się od zachowania np. lidera zespołu Iron Maiden, który jak wiadomo ma wiele bluźnierczych i złych utworów.
    Chrześcijanin powinien być skormny – temu nikt nie zaprzeczy. Ten pan zachowuje się wręcz odwrotnie. Chrześcijanina charakteryzuje wesele, pokój i opanowanie, a nie dziki szał na scenie. My pownniśmy się odróżniać od świata i nie upodabniać do niego! Mamy być święci i bez nagany. To mi jakoś nie idzie w parze z ekscesami na scenie w tym teledysku. Zresztą tam jeden z nich tak szalał, że aż doznał obrażeń ciała. Nie mam nic przeciw ludziom z Hillsonga. Nie znaczy to, że mam akceptować takie zachowanie, bo „facet ma taką ekspresję”.

    Co może grać w sercu chrześcijanina (zakładam że on nim jest) w sytuacji kiedy odbiera on próżną chwałę od tłumu wychodząc na scenę?? Obraz tego koncertu to zespół na scenie i tysiące przeważnie młodych ludzi, którzy na widok zespołu wchodzącego na scenę wpadają w dziki szał (taki sam zresztą jak ów facet na scenie). To dla mnie dowód na to, że publika oddaje zespołowi cześć!! Oni wielbią i chwalą zespół Hillsong!

  3. zuch_rysuje

    oj pingwinie, straszny sztywniak z ciebie. nie jest trochę tak że widzisz drzazgę w oku brata? Bóg daje nam życie w obfitości, też tu na ziemi. i ja tą obfitość rozumiem też jako możliwość zabawy i dzikiego szału. poprostu nie nakazuj innym jak się modlić czy śpiewać, czy tańczyć.

    co powiesz na to że ze znajomymi nawracamy facetów przez paintball? grzeszymy nawracając? pamiętaj żę wszyscy jesteśmy inni i inaczej czujemy Boga. pozdrawiam.

  4. pingwin Autor wpisu

    Nie – nie widzę drzazgi. Tylko ta „ekspresja” do mnie nie przemawia. Widzę za to jak taki zespół wtapia się w świat. A Jezus mówił, że jako chrześcijanie będziemy się wyróżniać, będziemy widoczni jak miasto na górze.
    Sztywno to ja staram się trzymać Słowa Bożego, a paintball mnie nie przeszkadza – strzelajcie sobie. Gdzie to organizujesz?

  5. gedeon

    Panowie, a czy to w ogole ma cokolwiek wspólnego z chrześcijaństwem. Ja tam osobiście dosłownie NIC nie widzę.

    Widzę facetów, którzy skaczą i mają długie włosy.

    1 Koryntian 11:14  Azaż was i samo przyrodzenie nie uczy, iż mężowi, gdyby włosy zapuszczał, jest mu ku zelżywości?

    Widzę jak ludzie skaczą i oddają cześć muzykom, a nie Bogu.

    Izajasza 42:8  Ja Pan, toć jest imię moje, a chwały mojej nie dam innemu, ani sławy mojej bałwanom rytym.

    Słyszę rykowisko, a nie śpiewanie i wycie wilkołaków.

    1 Królewska 19:11  Tedy onże głos rzekł: Wynijdź, a stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, i wiatr gwałtowny i mocny podwracający góry, i łamiący skały przed Panem; ale Pan nie był w onym wietrze. Za wiatrem było trzęsiemie ziemi; ale nie był Pan i w onem trzęsieniu.
    12  Za trzęsieniem był ogień; ale Pan nie był w ogniu; za ogniem był głos cichy i wolny.

    PS.
    Dawid nie tańczył tylko skakał z radości
    2 Samuela 6:14  I skakał Dawid ze wszystkiej mocy przed Panem, a był Dawid obleczony w efod lniany.

  6. gedeon

    W takim razie według ciebie „zuchu” Pan Jezus Chrystus był sztywniakiem.
    Ok. Zobaczymy czy mu to w twarz powiesz.

  7. zuch_rysuje

    gedeonie, nie wkładaj mi w usta słów których nie powiedziałem i nie porównuj pingwina do Jezusa – bo grzeszysz.

    generalnie chodzi mi o to że różni ludzi mają różną ekspresję, wy jesteście spokojni – ok. ale inni nie. a z kolei jeszcze inni są jeszcze bardziej spokojni od was. i co wtedy? czy mają stać się bardziej otwarci żeby do waszego poziomu jedynej słusznej ekspresji?

    pozatym dla mnie to jest śpiew, piękny, a często kościelnego granie nie jestem w stanie znieść bo jest mdłe. a dla mnie chrześcijaństwo nie jest mdłe, i Jezus nie jest mdły. nie osądzajcie, bo sami zostaniecie osądzeni.

    pingwinie: taki piosenkaż ci przeszkadza, a banda fcetów biegających, wrzeszczących i strzelających do siebie po lasach czy riunach – nie przeszkadza?

    wydaje mi się że zamiast wskazywać co mi przeszkadza, co mnie gorszy itp lepiej się skoncentrować na sobie i przede wszystkim czy coś we mnie nie przeszkadza i nie gorszy Boga. żeby właśnie nie było jak z drzazgą w oku, żeby samemu chorym będąć nie próbować innych leczyć. osąd nie należy do was, lecz do Boga, nie wyręczjcie Go.

    PS-gedeonie, w moim tłumaczeniu biblii dawid tańczył, a nie skakał.

    PSS-nie podoba mi się fakt moderowania forum, to moim zdaniem wpisywanie się w nurt toruńskiej rozgłośni. no ale to twój blog – twoje zasady.

    z Bogiem bracia i siostry.

  8. pustynny

    Gedeon:

    „Widzę facetów, którzy skaczą i mają długie włosy.

    1 Koryntian 11:14 Azaż was i samo przyrodzenie nie uczy, iż mężowi, gdyby włosy zapuszczał, jest mu ku zelżywości?”

    Czy to znaczy, że Eliasz, Samson i wszyscy Nazyrejczycy (zasady nazyreatu znasz jak mniemam), a także najprzypuszczalniej sam Jezus mieli długie włosy „ku zelżywości”?

    Co do całości tematu, polecam zobaczyć, jak żyją, tańczą i śpiewają żydzi i żydzi mesjańscy. Moim zdaniem bliżej duchowi Pisma są oni niż ludzie wyrośli z tradycji wiktoriańskiej/tradycji amerykańskich purytan.

    Pozdrawiam.

  9. gedeon

    „Zuchu”, nie porównuję wcale Jezusa do Pingwina, raczej Pingwina próbuję porównać do Jezusa, bo chyba taką zasadę duchowego wzrostu lansuje Biblia. To po pierwsze.

    A po drugie, to pokaż mi historię w Biblii, żeby chrześcijanin mógł popatrzeć na Jezusa i naśladować Go w tej twojej „ekspresji”. Ja tego modelu naśladownictwa nie widzę. No chyba że coś przegapiłem.

    PS. Zmień Biblię.
    Pozdrawiam

  10. pingwin Autor wpisu

    @Zuch: Generalnie (używam też tego słowa) chodzi mi o to, że mimo tego, że każdy ma inną ekspresję, Biblia zaleca nam pewien wzorzec zachowania się chrześcijanina. Jest on jeden dla wszystkich:

    ” Skromność wasza niech będzie wiadoma wszystkim ludziom; Pan blisko jest. Fil 4:5″

    Mimo tego że ja jestem spokojny, a Hillsong szalony, to każdy z nas ma obowiązek zachowywać się jak godny uczeń Jezusa Chrystusa. To mam cały czas na myśli. Skaczący członek zespołu Hillsonga zachowuje się niezgodnie z zaleceniem Nowego Testamentu i niegodnie.
    W związku z tym ani sama muzyka jako taka, ani faceci na paintballu mi nie przeszkadzają, o ile zachowują się jak prawdziwi chrześcijanie, a nie banda z pistoletami.
    Tobie się wydaje, że mam nie wskazywać co mi przeszkadza, a ja jestem pewien, że trzeba zwracać na to jak zachowuje się chrześcijainin. Jest on przecież „przedstawicielem nieba”, „królewskim kapłaństwem”. Bycie narodzonym na nowo zobowiązuje. W końcu albo opieramy się na Słowie Bożym, albo na swoim „widzimisiu”.
    @Pustynny: Daj mi odpowiedź na dwa pytania:
    – wytłumacz mi skąd wziąłeś zastosowanie Nowego Testamentu (słowa „ku zelżywości”) do ludzi Starego Testamentu – Samsona, Eliasza?
    – kim byli Koryntianie z pochodzenia?

  11. gedeon

    Uuuuu, „zazieleniło” się nam na forum. To taka aluzja „pustynny”, do tych amerykańskich purytan.

    Najprzypuszczalniej to ja też mogę powiedzieć, że Pan Jezus miał krótkie włosy. Wydaje się, że nie tylko przyrodzenie uczyło Go o tym. Poza tym dotykał zmarłych (znasz zasady nazarejstwa jak mniemam) i pił z winnej macicy. A co, ci rozwydrzeńcy składali śluby nazarejstwa? Wątpię.

    Żydzi są bliżsi duchowi Pisma? To żeś mnie rozśmieszył. Czy ty częściej czytujesz Biblię, czy chodzisz na koncerty? Weź no trochę poczytaj.

    Wyjścia 32:9  Rzekł zasię Pan do Mojżesza: Widziałem lud ten, a oto, jest lud twardego karku.

    Psalmów 95:10  Przez czterdzieści lat miałem spór z tym narodem, i rzekłem: Lud ten błądzi sercem, a nie poznali dróg moich;

    I coś z NT:

    Mateusza 15:8  Lud ten przybliża się do mnie usty swymi, i wargami czci mię; ale serce ich daleko jest ode mnie.

    A resztę sam sobie doczytaj.

    Pozdrawiam

  12. gedeon

    A swoją drogą to może „pustynny” spróbujesz zmierzyć się z 1 Koryntian 11:14, a nie milczysz na jego temat.

  13. pustynny

    Gedeon: nie łapię tej aluzji z zazielenieniem się Możesz wyjaśnić?

    Chciałeś, bym zmierzył się z 1Kor 11:14. Otóż, kontekst kulturowy jest taki, że noszenie długich włosów przez mężczyzn/krótkich przez kobiety było powiązane z „zabawą” w zmianę płci, kobiety wchodziły w rolę mężczyzn i odwrotnie. Przypominam, że kościół w Koryncie dopuszczał się wynaturzeń seksualnych „Jakich nie ma nawet między poganami”. Przedstawiony w filmiku muzyk nie wygląda, jakby był tranwestytą, nie mam więc problemu.

    Wyjaśnienie takie jak znalazłem m.in w komentarzu biblijnym Matthew Henry’ego, nie jest więc to rzecz, którą ktoś chciał wyjaśnić „na siłę”, aby pasowało mu do swojego widzimisię.

    Nie wiem, skąd idea, że coś, co w Starym Przymierzu było traktowane jako symbol szczególnej więzi z Bogiem, miało w Nowym nagle samo z siebie stać się czymś złym.

  14. gedeon

    Pustynny – kilka rzeczy.
    1. Przede wszystkim w twoich wywodach brakuje wciąż elementów biblijnych. Są to albo twoje domysły, albo wyrwany jakiś jeden werset z środka Biblii bez kontekstu.
    2. Skąd ty masz takie informacje o tych „zabawach” i transwestytach? Bo chyba nie z Biblii. Może rzuć jakimś wiarygodnym linkiem chociaż.
    3. Werset: 1 Koryntian 5:1 – „Zapewne słychać, że jest między wami wszeteczeństwo, a takie wszeteczeństwo, jakie i między pogany nie bywa mianowane, aby kto miał mieć żonę ojca swego.” wcale nie mówi o wynaturzeniach seksualnych, ale o grzechu wszeteczeństwa, a to jest wielka różnica.
    4. I jeszcze jedno. Nadal nie podajesz historii w Biblii z życia Pana Jezusa, aby chrześcijanin mógł popatrzeć na Jezusa i naśladować Go w tej twojej “ekspresji”.

  15. zuch_rysuje

    gedeoni – jeśli jesteś tak dosłowny to który z członków sobie odciołeś?

    „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.” Mt 5:29-30

    no chyba że jesteś święty, niepokalanie poczęty i bez grzechu??

    a jeszcze: co to znaczy zmień biblię??? ja mam biblię chrześcijańską starego i nowego testamentu, więc na co mam zmienić? ty jaką masz? szatana?

    piszecie o zachowaniu niegodnym chrześcijanina.chyba w sercu warto się samego siebie zapytać co jest bardziej niegodne: szalona ekspresja, czy krytykowanie innych? i bez wygłupów, typu: ja nie krytykuje jego tylko postawe…litości.

    wydaje mi się że to jest kwestia tego jak postrzegamy Boga. czy jest dla mnie gromowładnym panem zastępów, czy abba, tatusiem? Bóg jest taki i taki, ale jaki jest dla mnie? jaki obraz Bóg wlał mi w serce i dlaczego? Ja mam 2letniego synka i ojcostwo – które jest bożym darem i cudem – nauczyło mnie wiele o mojej relacji z Bogiem. Ja chce żeby mój synek np. przy posiłku był grzeczny i nie rzucał jedzeniem, ale też mamy wiele czasu kiedy szalejemy po mieszkaniu czy placu zabaw, skaczemy, biegamy i śmiejemy się. moje serce raduje się wtedy kiedy widzę że go dobrze wychowałem i przy stole jest kultura (na ile 2latek potrafi) i moje serce wyrywa się z piersci z radości kiedy śmiejemy się i szalejemy – kocham go obłędnie. i mam silne przekownanie że Bóg – Ojciec, tata, też tak ma względem nas.

    shalom

  16. pustynny

    Ad 1. To jest Twoja opinia. Według mojej, to Wy wyrywacie Słowo z kontekstu. Jakbyś doczytał co jest później, wersie 16:

    ” A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.”

    Cały więc sporna rzecz rozchodzi się o ZWYCZAJ. Odmienny zwyczaj nie jest grzechem.

    Ad 2. Specjalnie napisałem we wcześniejszym poście o źródle. Pomagam sobie stroną http://wwww.blueletterbible.org

    Ad 3. Twoja uwaga nic nie wnosi do tematu i nie zmienia tego co napisałem. Kościół negatywnie się wyróżniał nawet na tle zdeprawowanego miasta, potrzebował napomnienia w konkretnej sytuacji, jednak czynienie z tego doktryny obowiązującej wszystkich i wszędzie (do Starego Prawa nie można nic dodawać – 5 Moj. 4:2) jest błędem.

    Ad 4. Mam takie przykłady, ale ich teraz nie podam. Jeśli uporam się z tematem, nad którym pracuję teraz, umieszczę je u siebie na blogu. Są jednak twarde dowody, że Jezus zgorszył całe masy swoich wyznawców.

    I jeszcze a’ propos żydów (z małej litery, jako że wyznawców jakiejś religii pisze się: chrześcijanie, muzułmanie hinduiści). To, o czym piszesz „Lud ten przybliża się do mnie usty swymi, i wargami czci mię” to właśnie wielka dbałość Izraela o rzeczy zewnętrzne: właściwe zachowanie, przestrzeganie prawa i przestrzeganie zwyczajów z kompletnym pominięciem tego, co jest we wnętrzu. Taniec i dzikie zachowanie to jest właśnie rzecz „zewnętrzna”, w przestrzeganiu których żydzi byli i są nieźli.

    Tyle. Podsumowując dyskusję z mojej strony, nie możemy się porozumieć ani do sposobu prowadzenia egzegezy biblijnej, ani do wagi różnych wersetów względem siebie. Dalsza dyskusja przez komentarze jest dla mnie bezcelowa – nie bronię Ci oczywiście pisać polemiki na ten post, ale w wątku traktującym o tym, czy wolno nosić długie włosy, czy nie, nie będę się już wypowiadał.

  17. pingwin Autor wpisu

    Może Pustynny odpowiesz na moje pytania zamiast się tak żołądkować? Czy nie chodzi nam wszystkim o dobre i właściwe poznanie Słowa Bożego?

    Odpowiedz mi, a ja będę kontynuował mój tok. Zobaczysz wtedy co miałem na myśli. Wiem, że dyskusja jest gorąca, ale dajcie sobie na luz. Biblię trzeba studiować spokojnie.

  18. zuch_rysuje

    gedeonie: co do fragmentu o dawidzie który tańczył (wg gedeona skakał) – (2 Ks. Samuela 6:14)

    tysiąclatka: „Dawid wtedy tańczył…”
    b.warszawska: „Tańczył też Dawid…”
    b. warszawsko-praska: „…Dawid, ubrany w lniany efod, tańczył …”
    king james version: „And David danced…”
    webster bible: „And David danced…”
    young’s literal translation: „And David is dancing..
    American Standard Version: „And David danced…”

    w niemieckich i francuskich tłumaczeniach też jest tańczyć

    po hebrajsku jest tam słowo ‚karar'(kaw-rar’) które tłumaczy się jako tańczyć

    w vulgacie jest „et David saltabat…” i dokopałem się do tłumaczeń na tańczyć.

    jedynie w b.gdańskiej było skakać.

  19. gedeon

    zuchu – nie wiem o co ci chodzi z tym dosłownym rozumieniem wersetu o oku. Są wersety, które trzeba rozumieć dosłownie i takie, które są porównaniem.

    Co do Biblii, to nie znam żadnego języka oprócz polskiego, więc pozostańmy przy polskich wersjach. Biblie, które są moim autorytetem mówią:

    Biblia Gdańska:
    2 Samuela 6:14 – I skakał Dawid ze wszystkiej mocy przed Panem, a był Dawid obleczony w efod lniany.

    Biblia Brzeska:
    2 Samuela 6:14 – A skakał Dawid ze wszystkiej mocy przed Panem, oblókszy się w efod lniany.

    Biblia Wujka:
    2 Samuela 6:14 – A Dawid skakał ze wszystkiej mocy przed Panem, a był Dawid przepasany efod lnianym.

    Więc nie tylko BG mówi, że skakał, ale wszystkie te, które były tłumaczone z manuskryptów nieskażonych wpływem innych religii.

  20. gedeon

    Każdy to robi. Ale nie każdy ma rację. Do momentu, w którym zmieni swoje zdanie lub spotka się z Bogiem.

    Pozdrawiam

  21. gedeon

    Alllle kombinujesz. Widzę, że za wszelką cenę chcesz przekonać nie tylko mnie, ale też siebie. Możesz – oczywiście. Znajduję się tacy „chrześcijanie” w necie, co na siłę udowadniają ewangelię sukcesu (na podstawie Biblii) mówiąc, że Pan Jezus był na ziemi bogaty. I nie chodzi im o duchowe bogactwa, ale o materialne. Udowodnić na podstawie Biblii możesz każdą swoją pożądliwość nie widząc w tym nic złego. Skoro od razu nie możesz podać jak możemy naśladować Pana Jezusa skacząc i ryczeć na scenie, to domyślam się z jak twardych dowodów będzie zbudowany twój wywód na temat ekspresji.

    No i sprytnie manipulujesz kontekstem omijając werset 15.

    Całość brzmi:
    1 Koryntian 11:14  Azaż was i samo przyrodzenie nie uczy, iż mężowi, gdyby włosy zapuszczał, jest mu ku zelżywości?
    15  Ale niewiasta, jeźli zapuszcza włosy, jest jej ku poczciwości, przeto iż jej włosy dane są za przykrycie.
    16  A jeźliby się kto zdał być swarliwym, my takiego obyczaju nie mamy, ani zbory Boże.

    Teraz widzimy jak na dłoni, że 14 werset jest pytaniem retorycznym, który należy traktować dosłownie. Natomiast obyczaj, o którym tu mowa dotyczy kobiet, a dokładnie ich nakryć (werset 15), o czym z resztą wspomina Paweł we wcześniejszych wersetach.

    PS
    Nie podawaj linków w językach obcych. Nie znam j. angielskiego.
    Pozdrawiam i życzę Bożych przemyśleń.

  22. zuch_rysuje

    no właśnie każdy to robi… wiesz, wcześniej już pisałem że tu tak naprawde nie chodzi o długi włosy czy o skakanie/tańczenie tylko chodzi o wasze oburzenie. Paweł pisze o obyczajach, a Bogu. a obyczaje w przeciwieństwie do Boga moją to do siebie że się zmieniają. Paweł chadzał w tunice, podobnie pewnie jak osoba od której zaporzyczyłeś nick. a ty chodzisz w spodniach – toż to nieobyczajne!

    nie wiem czy pamiętasz jak to jest być młodym? może jak będę w podeszłym wieku to skakanie na scenie też będzie dla mnie dziwne. ale młode serce pełne jest energii i zdaje mi się że Ojciec patrzy na to z uśmiechem (miłości). gdy na górze oliwnej jeden z uczniów odcioł ucho strażnikowi, Jezus napomniał go, ale nie ukarał, nie oburzył się. Biblia to nie suchy tekst, to Słowo Żywe, które do nas przemawia. i wydaje mi się że do nieco inaczej. natomiast oburzaniem się że do kogoś inaczej mówi to już inna sprawa. pomyśl gedeonie – może Bóg uczula cię na ten fragment koryntian, bo się o ciebie troszczy? może wie że gdybyś sobie poskakał to by ci wypadł dysk? może poprostu nie narzucaj swojej interpretacji. ja swoją się dzielę, ale rozumiem że inni mają inne poglądy na jakieś tematy. dzięki temu obce jest mi uczucie oburzenie, oburzenia na chrześcijan, którzy chwalą Boga tak jak potrafią, nawet jeśli mi się to wydaje za głupie, czy nawet obraźliwe, to wiem że Bóg jest ponad tym wszystkim, wie co jest w sercu i sprawiedliwie osądzi. tak jak np. babcie klepiące różaniec. dla mnie to masakra, i herezja. ale niektórzy tego nie wiedzą, bo skąd babcia ze wsi ma wiedzieć? ale Bóg widzi jej serce i jej żar.

    ps-co do linków pustynnego, to każdy podaje linki z jakich kożysta, a to że nie znasz angielskiego to nie znaczy że inni nie znają.

  23. gedeon

    Hmmm. Ciągle mówisz o ojcu i dzieciach. I rozumiem twoje porównanie. Ale są dwie sprawy, których nie bierzesz pod uwagę.

    1. Każdy „normalny” ojciec bierze pod uwagę w wychowywaniu wiek swego dziecka. I w pewnym wieku toleruje głupie uśmiechy, wywalanie języka czy jakieś podskoki. Ale z wiekiem takie zachowanie oburza ojca. Wtedy ten myśli – albo syn zwariował, albo dziecinnieje. Pamiętaj o tym, że każde dziecko wzrasta duchowo tak jak cieleśnie. Więc jeśli zachowanie Bożego dziecka po 5 latach czy 10 jest nadal takie samo to coś jest nie tak. Ja jestem w stanie zrozumieć jeśli ktoś nawraca się i przez jakiś czas pali papierosy, pije alkohol lu mieszka z dziewczyną na kocią łapę. Ale po pewnym czasie jeśli jego postępowanie się nie zmienia to mi się zapala czerwona lampka. Mamy dążyć do tego aby duchowo stać się dorosłym dzieckiem, a nie duchowym „karłem”.

    2. Nie każdy człowiek jest dzieckiem Boga. Nie każdy kto deklaruje się być chrześcijaninem jest nim w rzeczywistości.

    1 Jana 2:18  Dziateczki! ostateczna godzina jest; a jakoście słyszeli, że antychryst przyjść ma, i teraz wiele antychrystów powstało; stąd wiemy, iż jest ostateczna godzina.
    19  Z nas wyszli, ale nie byli z nas; albowiem gdyby byli z nas, zostaliby byli z nami; ale wyszli z nas, aby objawieni byli, iż wszyscy nie byli z nas.

    I dlatego kiedy patrzę na zachowanie niektórych ja wątpię w ich rzeczywiste zbawienie. Dla niektórych będzie to działanie Ducha Świętego, a dla niektórych diabła. Oczywiście Bóg wie kto jest Pański. Znam piosenkarzy i muzyków, którzy grają Bogu i nie gorszą innych – nawet wyglądem.

    PS.
    Jak myślisz. W jaki sposób diabeł może użyć piosenkarzy aby:
    1. Nie zgorszyć wszystkich.
    2. Przyciągnąć wielu.

  24. zuch_rysuje

    1. jak określić kiedy jest TEN wiek? ja uważam że różni ludzie mają różne osobowości, bo tak ich stworzył Bóg w swoim planie. bo nie wszyscy mają ekspresję taką jak ty albo taką jak ja. a Bóg daje życie w obfitości choć tą obfitość różnie pojmujemy. myślę też że Bóg kształtuje nas różnie żebyśmy mogli docierać do różnych osób.

    2. każdy człowiek jest dzieckiem Boga, czy tego chce czy nie. najgorsze co możesz zrobić to właśnie wątpić w czyjeś zbawienie. jeśli wątpisz w zbawienie innych, to przedewszystkim powinieneś zrewidować swoją osobę. bo jedyne na co zasłóżyliśmy to śmierć – a cała reszta to boża łaska. i pamiętaj że nie z uczynków a z wiary będziemy zbawieni. i wiary ocenić czy zmieżyć nie możesz (ani ja, ani nikt poza Bogiem) więc nie oceniaj, nie wątp. rób swoje, na chwałę pańską – tak jak to pojmujesz i potrafisz najlepiej.

    a odpowiadając na PS’a

    ostatnio w Polsce „modna” stała się para Doda i Nergal. i właśnie tak szatan używa piosenkarzy. Nergala w oczywisty sposób, a Dodę w nieco bardziej ukryty. wszyscy widzą palenie biblii przez behemota, ale skrajną pychę i rozpuste Dody traktuje się już z przymróżeniem oka. taka niby plastikowa piosenkareczka, ale warto zastanowić się jakie mentalne i emocjonalne spustoszenie sieje. kolega pracuje w empiku i mi opowiadał jak mamusie kupują 10cio lenim córeczką płyty Dody. dla naprawde wieeeeeelu osób ona jest symbolem sukcesu i wolności. zgroza. przypomina mi się odcinek ‚Miasteczka South Park’ kiedy to parodiowali Paris Hilton, która otwierała sieć swoich sklepów (za przeproszeniem) „głupia,pusta,szmata” i oferowała w nich m.in. zestaw do nakręcenia domowej sex-taśmy. oczywiśćie kupowały to małe dziewczynki zachłyśnięte „sławną” postacią.

    uwież mi – są więksi wrogowie niż długoiwłosi, skaczący po scenie piosenkarze chrześcijanscy. chyba warto zmierzyć się z prawdziwym wrogiem, a nie tworzyć sobie ich wśród braci i sióstr w Chrystusie.

    pozdrawiam

  25. gedeon

    Staram się trzymać fason w rozmowie z tobą. Ale „nóż mi się otwiera w kieszeni” jak wypisujesz takie bzdury:

    „każdy człowiek jest dzieckiem Boga, czy tego chce czy nie…”

    Wydaje mi się, że więcej potrzebujesz nauki biblijnej niż tych emocji na scenie i nie tylko.

    Jana 8:44 – Wyście z ojca diabła i pożądliwości ojca waszego czynić chcecie; on ci był mężobójcą od początku i w prawdzie nie został, bo w nim prawdy nie masz: gdy mówi kłamstwo, z swego własnego mówi, iż jest kłamcą i ojcem kłamstwa

    Dzieje Apostolskie 13:10 – Rzekł: O pełny wszelkiej zdrady i wszelkiej przewrotności, synu diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! nie przestaniesz że podwracać prostych dróg Pańskich?

    1 Jana 3:8 – Kto czyni grzech, z diabła jest; gdyż od początku diabeł grzeszy

    1 Jana 3:10 – Po tym poznać dziatki Boże i dzieci diabelskie. Wszelki, który nie czyni sprawiedliwości, nie jest z Boga, i który nie miłuje brata swego.

    Rzymian 9:8 – To jest, nie dzieci ciała są dziećmi Bożymi; ale dzieci obietnicy bywają w nasienie policzone.

    Mateusza 13:38 – A rola jest świat, a dobre nasienie są synowie królestwa; ale kąkol są synowie onego złego;

    Co do odpowiedzi na PS.
    Szczerze powiedziawszy to wątpię, że diabeł jest zainteresowany zdegenerowanymi piosenkarzami. Oni i tak są w gnoju. Moim zdaniem pod największym obstrzałem jesteśmy właśnie – MY !

    1 Piotra 5:8 – Trzeźwymi bądźcie, czujcie; albowiem przeciwnik wasz dyjabeł, jako lew ryczący obchodzi, szukając kogo by pożarł.

    PS.
    A tak naprawdę, to nie ludzie nawet tacy jak Doda są naszymi wrogami, ale:

    Efezjan 6:12 – Albowiem nie mamy boju przeciwko krwi i ciału, ale przeciwko księstwom, przeciwko zwierzchnościom, przeciwko dzierżawcom świata ciemności wieku tego, przeciwko duchownym złościom, które są wysoko.

    Więc ja nie walczę z muzykami, których ty słuchasz, ale nie podoba mi się ich zachowanie, tym bardziej, że mienią się synami Bożymi.

    A wiara – istnieje też w wersji „martwej”.

  26. zuch_rysuje

    500 lat temu zasiliłbyś pewnie szeregi świętej inkwizycji.

    wytłumacz mi tylko to: jeśli ktoś z początku był grzeszniekiem, czyli każdy, ale weźmy za przykład ciebie – drogi ‚nożo-otwirający-się-pełny-miłości-chrześcijaninie’. no nieurodziłeś się jako święty, podobnie jak wszyscy ludzie na świecie, tylko z bagażem grzechu, i spewnością nie jeden popełniłeś i popełniasz nadal – więc jesteś dzieckiem diabła? co wystarczy żeby nie być?

    jeśli przestajesz grzeszyć i wyznajesz Chrystusa stajesz się dzieckiem bożym,czy wracasz do Boga Ojca? a jak znowy zgrzeszysz to Bóg cię porzuca i twoim tatuśkiem zostaje rogaty? taka żonglerka adopcyjna?

    bo moim zdaniem (i nie tylko moim jak mniemam) fragmenty któe podałeś, wcale nie popierają twojego egocentrycznego i zazdrosnego stanowiska. wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, stworzonymi na Jego obraz i podobieństwo! no chyba że ty nie jesteś? czy jesteś? bo mi się wydaje że wszyscy są. i idąc tym tropem – pierwszym w bibli i najważnieszym bo opisującym początek – wszyscy jesteśm Jego dziećmi. Bóg nikogo nie odrzucił i nie odrzuci. to ewentualnie my, poprzez grzech, możemy od Niego odejść, ale nie On od nas. bo mój Bóg jest Bogiem doskonałym, doskonałym Ojcem. fragmenty które podałeś tylko to potwierdzają.

    dlaczego tak chcesz wysyłać innych w objęcia diabła? dawać innym diabła za ojca? pamiętaj że fakt iż jesteś chrześcijaninem to nie twoja zasługa, a boża łaska.

    i może przydałoby ci się trochę tych pozytywnych emocji ze sceny, może wtedy bardziej byś kochał niż osądzał.

  27. gedeon

    Nie wiem, czy spadłeś z 10-go piętra (o ile mieszkasz w tak dużym mieście) czy może nawdychałeś się naftaliny. A może dopiero skończyłeś 18 lat ? Bo jeśli nic z tych powyższych to swym myśleniem obniżasz średnią krajową.

    Piszesz, że nie powinienem osądzać, ale sam osądzasz mnie już pierwszym zdaniem i kilkoma niżej.

    A skąd ci przyszło do głowy, że chce wysyłać ludzi w objęcia diabła ? (to kolejny twój osąd). Ludzie od urodzenia są w jego objęciach. Dlatego wymagamy jednorazowej adopcji.

    A poza tym, to proszę o kilka wersetów, które mówią, że ludzie od początku są dziećmi Bożymi (no powiedzmy 3 wersety).

    PS
    Może właśnie chęć dyskusji z tobą wynika z faktu miłości do ludzi?

  28. zuch_rysuje

    🙂 niestety są u mnie 10piętrowe bloki (dużo jest też wyższych), 18 tal też już dawno skończyłem (zresztą co to ma do rzeczy?) pisze żeby nie osądzać, a ty mimo zwróconej uwagi dalej to robisz. na uwagę o średniej krajowej zrzucę uprzejmie zasłonę milczenie drogi bracie w Chrystusie, znawco biblii. wiesz, faryzeusze też b.dobrze znali pismo, no, i co im z tego przyszło? masz uszy a nie słyszysz, masz oczy a nie widzisz…. zamknięty w swoim światopoglądzie.

    co do cytatów, to wiara nie jest konkursem „kto zna więcej cytatów”. możesz w ten sposób się pogóbić jak wielu uczonych w piśmie co czytali a nie rozumieli i przegapili Chrystusa. no ale, swoje wnioski wynoszę z jednego, za to dla mnie kluczowego fragmentu biblii:

    „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
    na obraz Boży go stworzył:
    stworzył mężczyznę i niewiastę.”

    Rdz 1:27

    więc stowrzył nas Bóg. przynajmniej mnie, bo ty co do swojej torzsamości masz jakieś wątpliwości. a jeśli stowrzył nas Bóg (ciebie też) to jesteśmy jego dziećmi – proste. jak sobie to wyobrażasz, że Bóg nas stworzył i potem dał szatanowi i mówi słuchaj rógaty, masz tu ludzi bądzi ich ojcem, ja ich nie chce…
    hę? jeśli już jesteśmy w objęciach szatana to z własnych grzechów. a do Boga możemy zawsze WRÓCIĆ (patrz przyp.o synu marnotrawnym)

    takie są moje przemyślenie, wynikające z obrazu Boga jaki wlał mi w serec. nie mam zamiaru się z tobą kłócić. jeśli chcesz możesz się uważać za dziecko diabła, ale mnie w to nie mieszaj.

    swoje stanowisko przedstawiłem i kończę na tym dyskusję. nie że się boje dyskutować, ale wydaje mi się że merytoryczne argumenty już padły, a zaczyna się zbliżać moment inwektyw (któe już nieśmiało się wkradały, rówież z mojej strony)

    pozdrawiam

  29. gedeon

    Słuchaj na koniec w takim razie:

    – zgadzam się, że można mieć wiedzę i nie znać Chrystusa,
    – jednak można nie mieć wiedzy i nie znać Chrystusa,
    – również można mieć wiedzę i znać Chrystusa.

    ale bez wiedzy jest ciężko poznać Chrystusa, bo:

    Rzymian 10:17  Wiara tedy jest z słuchania, a słuchanie przez słowo Boże.

    Co do ojcostwa jeszcze:
    Ten werset mówi, że nie jest ojcem ludzi, ale jest stworzycielem, a po drugie mężczyzny i niewiasty, czyli dwoje ludzi, a nie ludzkości.

    Co do faktycznego stanu:
    Cieleśnie wszyscy ludzie są dziećmi Adama, a duchowo dziećmi diabła.
    Dopóki nie następuje adopcja – duchowa. A więc nadal zbawieni ludzie są cieleśnie dziećmi Adama, ale duchowo dziećmi Bożymi.

    Wskazuje na to werset mówiący o pierwszym jego Synu:

    Rzymian 8:29  Albowiem, które on przejrzał, te też przenaznaczył, aby byli przypodobani obrazowi Syna jego, żeby on był pierworodnym między wieloma braćmi,

    Reszta ludzi zbawionych to kolejne zaadoptowane dzieci.

    Rzymian 9:8  To jest, nie dzieci ciała są dziećmi Bożymi; ale dzieci obietnicy bywają w nasienie policzone.

    PS.
    Byłem dzieckiem diabła (duchowo), ale teraz jestem dzieckiem Bożym.
    I nic, ani nikt (nawet ja sam) tego faktu nie zmieni. CHWAŁA BOGU !!!

    Pozdrawiam gorąco

  30. gedeon

    Ja spróbuję zgadnąć.

    Domyślam się, że mieszka w Warszawie, a więc
    – ze względu na braki w naukach:
    1 typ – coś w stylu Kościoła z Puławskiej
    – ze względu na braki w naukach i „emocje”
    2 typ – jakiś charyzmatyczny kościół w stylu – Spichlerz (tam nawet kankana tańczą)
    – ze względu na braki w nauce, emocje i uważanie wszystkich ludzi za dzieci Boże
    3 typ – jakiś katolicki ruch odnowy

    A tak swoją drogą „pingwin” – to mógłbyś pokrótce przekazać tok myślenia na temat Nowego Testamentu, Eliasza i Samsona i Koryntianach. Bardzo interesuje mnie twoje zdanie, bo „pustynny” jakoś nie pociągnął tematu.

  31. zuch_rysuje

    gedeoni – wykazujesz się karygodną i niegodną chrześcijanina arogancją i pychą. naprawde, o ile wcześniejsze twoje wypowiedzi były rzeczowe (choć nie pozbawione zarozumialskiej nutki) to ostania jest sporą rysą na twoim chrześcijaństwie. jestem zażenowany twoją notką. ciekwe czy zastanowiłeś się nad tym co piszesz, że oceniasz innych chrześcijan. braki w nauce??? miłośc i wiara to nie nauka.
    pomyślałeś chociaż że osoby z tych kościołów mogą też czytać ten blog? nie jesteś zbyt hardy? „chrześcijański” figo-fago się znalazł…. zastanów się tylko co może być ważniejsze dla Boga, to że ktoś bardziej w Niego wierzy, wkładając w wiarę całe swoje serce, czy to że ktoś dużo wie, wkładajc serce w tropienie i chamskie demaskowanie czyjejś niewiedzy?

    ps-nie, nie dzięki Bogu nie jestem z Warszawy, tej.😉

    pps-macie tu ładne kółko wzajemnej adoracji.

    z Bogiem, panowie.

  32. gedeon

    Zuchu, nie piekl się.
    To była prowokacja, żebyś odpowiedział na pytanie pingwina.
    Przepraszam.

    Na koniec:
    To jest nakaz misyjny, który nie mówi nic o emocjach, ale kładzie nacisk na to co ma robić chrześcijanin:

    Mateusza 28:19 – Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego; 20 – Ucząc je przestrzegać wszystkiego, com wam przykazał. A oto Jam jest z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Amen.

  33. zuch_rysuje

    no to spoko, luz, nie zrozumiałem prowokacji, tak bywa. też przepraszam – trochę mnie poniosło.

    a to że nakaz misyjny nie mówi nic o emocjach to nie znaczy że są nieporządane.

    wiesz, ja nie jestem jakimś strasznie emocjonalnym człowiekiem, czy charyzmatykiem. raczej jestem pragmatykiem, ale poprstu dla mnie wiata to emocje.

    i uważam że nauka „przestrzegania wszystkiego co nam zostało przekazane” jest już dla nawróconych. bo dla człowieka który nie rozmiłuje się w Bogu będą to tylko kolejne zasady, które mogą zdemotywować. z tego co wiem na własnym przykładzie i przykładzie znajomych, to nawracali się właśnie pod wpływem emocji. dopiero potem zaczynali studiować pismo. aczkolwiek napewno jest wielu ludzi u których ten proces przebiegał odwrotnie.

    hmm, ja poprostu staram się niebyć nadgorliwy, ale też nie być spolegliwym. trochę inaczej interpretujemy różne rzeczy. no jest tak że mamy różne charaktery, różne temperamenty, ale jednego Boga. i tak naprawde tylko to się liczy. nie ma co się spinać za bardzo, bo sam widzisz że obu nam trochę puściły zawory i zrobiło się nieprzyjemnie.

    swoją drogą jestem pełem podziwu dla waszej znajomości pisma i liczę na to że dowiem się tu wielu ciekawych i ważnych rzeczy, a i może wrzucę coś od siebie (dobrze jest mieć kontrargument – pozwala to spojrzeć szerzej)

  34. pingwin Autor wpisu

    Nie wiem czy pustynny się obraził, ale zgodnie z obietnicą wyjaśniam moje pytania.
    Odpowiedź na pierwsze pytanie: Samson, Eliasz żyli w czasach Starego Testamentu. Obowiązywał ich żydowski zakon mojżeszowy. Choćby najbardziej się starali, to nie znali tego o czym pisze Paweł w Liście do Koryntian. Stąd prosty wniosek, że cytat z Koryntian nie ma do nich zastosowania. Tutaj dochodzimy do odpowiedzi na drugie moje pytanie – Koryntianie z pochodzenia byli poganami. To dlatego właśnie Paweł pisze do nich „czy was przyrodzenie(natura) nie uczy?[..]”. W innym miejscu Biblii, w Liście do Rzymian 2:14, czytamy:

    Bo ponieważ poganie nie mający zakonu, z przyrodzenia czynią, co jest w zakonie, ci, zakonu nie mając, sami sobie są zakonem;

    . Poganie czynią to co im podpowiada sumienie i wg tego będą sądzeni. Paweł pisze im, że natura podpowiada im, że długie włosy dla mężczyzny- poganina są mu ku zelżywości. Te słowa nie są i nie mogą być skierowane (stosowane): a) do Żydów, b) do ludzi Starego Testamentu.
    Na koniec dopiero – czy tekst z Koryntian ma do nas zastosowanie? Pewnie że tak! Żyjemy w czasach Nowego Testamentu i jesteśmy poganami. Chyba, że są wśród nas Żydzi, ale nie podejrzewam.
    Do dobrego poznania Słowa Bożego oprócz pomocy Ducha Świętego jest potrzeba stosowania pewnych zasad interpretacji Biblii, dzięki którym możemy poznać co Bóg chce do nas powiedzieć. Naciąganie wersetów do swoich racji wypacza słowa Boże.
    Każdy z nas ma chyba pokusę widzenia w Biblii tego co chce zobaczyć, ale uczciwie podchodząc do sprawy musimy często zmienić pogląd na dany temat. Zwłaszcza jeśli sprawdzimy go w kontekście całej Biblii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s