Archiwa miesięczne: Lipiec 2010

Dziki pęd codzienności

Wyścig trwa wszędzie. Na ulicy, w pracy, w szkole, a nawet widoczny jest w naszych domach. Ludzie pędzą w szale za pieniędzmi, karierą nie dbając przy tym o sferę duchową swojego życia. Po powrocie do domu jest pustka, którą zastępują religijnością, albo udawanym ateizmem.

Wyścig szczurów bardzo ciężko jest zostawić na boku i żyć spokojnym życiem. Dzisiejsze czasy są takie, że o byt dla siebie i rodziny trzeba walczyć niczym mieczem. Na chleb nie zarabia się łatwo. Trzeba mieć spore umiejętności i doświadczenie, żeby w miarę normalnie zarobić.
Sama praca (przynajmniej moja) coraz częściej wymaga bardzo wielkiego wysiłku (w moim przypadku umysłowego). Po pracy wracam styrany do domu i nie mam na nic siły. Takie życie wyrabia w człowieku pewien nawyk, polegający na tym, że przyzwyczajamy się do tego pędu w pracy i potem przenosimy to na inne sfery życia. Wszystko w naszym życiu zaczyna pędzić z górki i do tego bez trzymanki. To są konsekwencje wyścigu szczurów.
Jednak czasem w życiu pojawiają się wielkie problemy. Tak wielkie, że wymagają od nas zatrzymania się na chwilę i spojrzenia na swoje życie i postępowanie z dystansu. Wtedy dostajemy obuchem w głowę dla ocucenia się z letargu. Na pewno znasz to.

Czy warto pędzić w wyścigu szczurów?

Nie neguję, że z czegoś trzeba się utrzymać i w pewnym sensie życie zmusza nas do takiego pędu. Ale czy kariera i pieniądze są AŻ tak ważne? Lepiej zatrzymać się i za życia zadbać o sprawy wieczne, o to co z Tobą będzie po śmierci. Twoja egzystencja nie skończy się na śmierci ciała. Później będziesz sądzony przez Boga. Dlatego właśnie Jezus ciągle czeka na Twoje upamiętanie się! O tym jak możesz pojednać się z Bogiem przeczytasz tutaj.

Reklamy

E-mail twój wróg!

Ile czasu w ciągu dnia pracy zajmuje Ci odpisywanie na maile od klientów, współpracowników, szefa i kogo tam jeszcze masz?
Znasz pewnie to uczucie frustracji, kiedy odpalony program pocztowy co chwila robi „bżdyiing”. Wtedy co chwila odrywasz się od pracy żeby odpisać na maila, bo przecież „trzeba szybko”. W tym czasie zapominasz co robiłeś 5 sekund wcześniej. W międzyczasie przychodzi 5 osób i czegoś od ciebie chce. Oczywiście nie są to sprawy błahe! Każdy ma najważniejszą i najpilniejszą sprawę na świecie i jeżeli TY czegoś mu nie dasz albo nie powiesz to natychmiast cała firma się zawali. Czy ten nieco przeironizowany obraz czegoś ci nie przypomina? Czytaj dalej

Własna droga bez Chrystusa

Obrzezany będąc ósmego dnia, z narodu Izraelskiego, z pokolenia Benjaminowego, Żyd z Żydów, według zakonu Faryzeusz; Według gorliwości prześladowca kościoła, według sprawiedliwości onej, która jest z zakonu, będąc bez przygany. Ale to, co mi było zyskiem, tom poczytał dla Chrystusa za szkodę. Owszem i wszystko poczytam sobie za szkodę dla zacności znajomości Chrystusa Jezusa, Pana mojego, dla któregom wszystko utracił i mam to sobie za gnój, abym Chrystusa zyskał, I był znaleziony w nim, nie mając sprawiedliwości mojej, tej która jest z zakonu, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusową, to jest sprawiedliwość z Boga, która jest przez wiarę; Żebym go poznał i moc zmartwychwstania jego, i społeczność ucierpienia jego, przykształtowany będąc śmierci jego, Filipian 3:5-10

Czytaj dalej