Archiwa tagu: blogowanie

Seksualne zezwierzęcenie na blogach

GorylOstatnimi czasy nastąpił wysyp blogów, w których pisarze zaczęli rozpisywać się o seksie. Oczywiście w najgorszy możliwy sposób. Jaki?
Celowo nie chcę podawać adresów, żeby nie podnosić niepotrzebnego szumu. Dzisiaj w Top Posts kilka wpisów pod rząd traktuje właśnie o seksie. Jeśli było by to pisanie jak Pan Bóg przykazał na temat seksu, nie miał bym pretensji, ale jak to zacząłem czytać, to po prostu bebechy zaczęły się we mnie przewracać.
Ludzie piszą o swoich wynaturzeniach i dewiacjach. Naczelny cel jaki przyświeca większości takich wpisów to rozwiązłość i zboczenia. Zaraz potem jest masa opisów szukania przygodnych partnerów do seksu. Zgroza.
Ludzie – opamiętajcie się!
Fot. youngrobv

Reklamy

Małe podsumowanie

Co zrobić, żeby blog był popularny? Takie pytanie zadaje sobie chyba każdy sieciowy pisarz. Nie omija to też mnie. Znam co prawda proste sposoby zwiększenia popularności, np. pisanie o głupotkach, wrzucenie paru filmików z YouTube i interes się kręci. Czy jednak o popularność tutaj chodzi? Czy warto oglądać w internecie bzdety i tracić na to czas?
Zbliża się rocznica istnienia tego bloga. Dlatego warto zrobić małe podsumowanie.
Do dzisiaj napisano tutaj 114 wpisów, z tym włącznie. Większość z nich chętnie i gorąco komentowaliście. Cieszy mnie to bardzo, bo oznacza to, że choć trochę interesujecie się sprawami wiary. Wszystkich komentarzy było ponad 400. W tym czasie odsłoniliście ten blog prawie 23 tys. razy.
Czy to dużo czy mało? Pewnie że mało, ale zdaję sobie sprawę, że temat Boga i wiary nie jest popularny w grzesznym świecie. Stąd liczby są takie a nie inne. Pociesza tylko fakt, że ilość nie zawsze idzie w parze z jakością, a ja chciałbym widzieć chociaż jedną osobę, której życie zmieniło się dzięki temu, że czytał biblijne teksty tutaj.
Być może czyta to teraz ktoś, kto uwierzył już, że Jezus jest jego zbawicielem? Tego nie wiem, ale chętnie się dowiem.