Archiwa miesięczne: Listopad 2009

Jakim widzi cię Bóg

Nasza ludzka natura ma to do siebie, że lubi określać siebie w superlatywach. Dlatego wydaje nam się, że jesteśmy dobrzy, sprawiedliwi, nikomu nie robimy krzywdy. Co więcej, nasza natura podsuwa nam wizję myśli innych ludzi na nasz temat. Wydaje nam się często że ktoś myśli na nasz temat dokładnie to samo co my:

– O! ten to jest dobry, sprawiedliwy i nigdy nikomu nie robi krzywdy

Bardzo łatwo obalić taką tezę. Wystarczy spytać kogokolwiek co sądzi na temat dajmy na to swojego sąsiada. Szybko okazuje się, że osobista wizja postrzegania nas przez otoczenie jest dramatycznie inna od naszej. Siebie uważamy za dobrych, a innych za złych.

Nie wiem co ty uważasz Drogi Czytelniku, ale ja gdy jeszcze byłem katolikiem, uważałem że Bóg myśli o mnie dobrze, że jestem wobec niego OK. Mimo takiego przekonania chodziłem do spowiedzi. Teraz myślę – po co, skoro wg. mnie wobec Boga byłem OK?? Właśnie na tym polega obłuda religii. Robi się coś, do czego nie ma się przekonania. Jest tylko religijny obowiązek, który „trzeba” wypełnić. Liczy się tylko to co na zewnątrz, na pokaz. Co w takim razie z wnętrzem człowieka?

[..]z wnętrzności serca ludzkiego pochodzą złe myśli, cudzołóstwa, wszeteczeństwa, mężobójstwa, kradzieże, łakomstwa, złości, zdrada, niewstyd, oko złe, bluźnierstwo, pycha, głupstwo. Wszystkie te złe rzeczy pochodzą z wnętrzności, i pokalają człowieka. Ewangelia Marka 7:21-22

Właśnie – Bóg przede wszystkim patrzy na serce człowieka. Boga się nie oszuka – on widzi dokładnie co w tym sercu nam leży. A leży grzech, bo na zewnątrz możemy być OK, a w środku zepsuci do szpiku kości. Tak zresztą jest z każdym człowiekiem – nasz grzech potępia nas od środka, a Bóg to widzi i czeka, aż ten grzech mu wyznamy. To jest podstawą zbawienia – pokuta.

Reklamy

Gwiazda ewangelizacji

IMG_2068_backIMG_2069_frontKult maryjny kwitnie na dobre w naszym pięknym kraju. Tego typu kwiatków, jak na zdjęciach obok, jest więcej. Ten udało mi się uchwycić przypadkowo. Takie obrazki pokazują smutny obraz katolickiej religijności, gdzie każe się ludziom ufać Maryi zamiast Bogu. Modli się do niej, prosi i co najgorsze oddaje jej boską cześć. Jest to oczywiste pogwałcenie pierwszego przykazania dekalogu inaczej zwane bałwochwalstwem!
Zaraz pewnie podniesie się krzyk, że obraz to tylko obraz i oddaje się cześć osobie a nie obrazowi. Jednak drugie przykazanie mówi jasno i wyraźnie: „Nie czyń sobie obrazu[..]” Efektem przekręcenia Słowa Bożego jest właśnie tego typu herezja. Czy na prawdę myślicie, że Bóg odda chociaż kawałek należnej mu czci komuś innemu? Nie łudźcie się – to niemożliwe.
I gdzie tu ta ewangelizacja?

Szwedzki kościół luterański osiąga dno moralne

"Biskup" Sztokholmu Eva Brunne - za "Gazeta.pl"

W Sztokholmie w wyborach na biskupa tego miasta wygrała lesbijka, która nie dość, że jako kobieta nie powinna pełnić takiej funkcji, to jeszcze żyje w grzechu i chlubi się tym publicznie. Zastanawiam się, czy może być jeszcze gorzej?? Czy szwedzki kościół osiągnął już dno? Czym nas jeszcze zaskoczy??
To wielki wstyd, że takie rzeczy wyprawia się w kościele, który jest owocem reformacji. Panowie Szwedzi – Luter w grobie się przewraca!!

Przy tej okazji chcę oświadczyć, że publicznie i z tego miejsca odżegnuję się od nazywania siebie „protestantem”. Skoro tak postępują „protestanci”, to ja wysiadam z tego autobusu. Jak mówi młodzież – „sorry”, ale ja nie chcę być kojarzony z tego typu działalnością.
Z tego co zdążyłem zauważyć, w niektórych polskich kościołach także przyzwala się na to, żeby kobiety były pastorami i biskupami. Niestety jest to sprzeczne z Biblią.
Wiem, że nie mam prawa osądzać niczyjego postępowania i że Bóg tę panią osądzi, jak też tych co pozwolili na doprowadzenie kościoła do takiego stanu. Ale z drugiej strony – nóż się w kieszeni otwiera jak słyszy się takie rzeczy. Degrengolada jest chyba najlepszym słowem, które określa taki właśnie stan – upadku moralnego.
Na miejscu polskich „protestantów” nie cieszył bym się specjalnie, bo owszem – w Polsce jest lepiej, ale tylko niewiele. Oto przykład jak kobieta uczy w kościele wbrew wyraźnemu zakazowi w Biblii:

Źródła: Gazeta, Onet