Nawróceni katolicy

Narodzenie się na nowo to gwódź programu Chrześcijaństwa. Tego prawdziwego. Nie katolickiego, czy innego.
Znam pewnego człowieka, który mieni się być chrześcijaninem. W ostatniej rozmowie stwierdził, że ma kolegę – katolika, który narodził się na nowo. Tak przynajmniej twierdzi. Ten człowiek oświadcza mi, że teraz ten katolik jest jego „przewodnikiem duchowym”. Szczerze mówiąc zjeżyłem się.
Dla przypomnienia – uważam, że zbawiony może być każdy człowiek, nawet najgorszy bandyta, bo Jezus po to właśnie umarł. Tym bardziej nie twierdzę, katolik nie może być zbawiony. Owszem może, tylko wszyscy prawdziwie nawróceni katolicy, których ja znam po pewnym czasie wyszli stamtad widząc obłudę i martwicę religii.
Zastanawiam się, czy ten katolik zdaje sobie w ogóle sprawę ze swojego położenia.

Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego będzie miał w nienawiści, a drugiego będzie miłował; albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi; nie możecie Bogu służyć i mamonie. Mateusza 6:24

Przypadek kielckiego kościoła Wieczernik może posłużyć dowodem na to. Z tego co pisze księżulo, to próbowali oni pogodzić nauki katolickie z biblijną wiarą, ale sie nie dało!. Gość wyzywa ich za to od sekt a biskup, którego kazanie tam jest opisane grzmi, że „zerwanie więzi z Kościołem pociąga za sobą niemożność przystępowania do Sakramentów świętych.” i chwała Bogu! Dobrze, że wyrwali się z martwej i złej katolickiej religii.
Jeden jest Pan, któremu trzeba służyć- to Jezus!

About these ads

Tagged: ,

24 thoughts on “Nawróceni katolicy

  1. ira 18 Grudzień 2007, 19:51 o 19:51

    Amen ! Zgadzam sie z twoimi pogladami.Zaden czlowiek nie moze byc przewudca duchownym ani ksiaz ani papiez a tym bardziej nowo narodzony katolik,ktory sam jest jeszcze „noworodkiem duchowym” i potrzebuje opieki.Tylko Jezus jest dobrym przewodnikiem i pasterzem jemu mozemy ufac anie grzeszniku ktory moze poprowadzic zla droga.”ZANIECHAJCIE ICH ;SLEPI SA WODZOWIE SLEPYCH,A SLEPY JESLIBY SLEPEGO PROWADZIL,OBADWA W DOL WPADNA.”Mat.15.14

  2. andhy 11 Styczeń 2008, 15:44 o 15:44

    Znamienne – radykalni katolicy wypisują na swoich blogach dokładnie takie same ‚rewelacje’. Chcesz przykład? Służę:

    http://nowe-wieczne-miasto.bloog.pl/id,2783238,title,Swiadectwo-Rodziny-Brata-Protestanta,index.html

  3. pingwin 11 Styczeń 2008, 15:48 o 15:48

    Te „rewelacje” nie są wcale takie same. Ten człowiek moim zdaniem nigdy się nie nawrócił, dlatego tak łatwo wrócił do pogańskiego kultu.

  4. andhy 11 Styczeń 2008, 15:55 o 15:55

    Oni mają inne zdanie ja zaś nie będę rozsądzał czyja ‚moja jest mojsza’ ;)

  5. pingwin 19 Styczeń 2008, 18:59 o 18:59

    Niech mają zdanie jakie chcą. To ich sprawa. Prawda natomiast jest jedna- jest nią Jezus.

  6. w_isienka 19 Styczeń 2008, 23:35 o 23:35

    Ciekawe, bo gdybyś sam był – jak twierdzisz „narodzonym na nowo” – nie osądzałbyś innych ludzi tak łatwo.

    „Widzisz belkę w oku brata, a w swoim własnym jej nie dostrzegasz”…?

    Bóg zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, a słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi”…

  7. pingwin 19 Styczeń 2008, 23:51 o 23:51

    Bratem może być tylko ktoś nawrócony. Skoro ja (wg ciebie ) nie jestem nawrócony, to czemu mam podpadać pod „widzenie belki w oku”?
    Poza tym katolik nie jest moim bratem.
    Skąd ty wiesz czy ja jestem nawrócony czy nie?

  8. andhy 20 Styczeń 2008, 10:42 o 10:42

    Z ciekawości zapytam, czy nawrócony katolik także nie jest Twoim bratem czy może jednak jest? :)

  9. pingwin 20 Styczeń 2008, 21:32 o 21:32

    Jeśli szczerze się nawróci to będzie moim bratem. Inna sprawa, czy potem zostanie w kościele katolickim czy nie.

  10. w_isienka 21 Styczeń 2008, 11:13 o 11:13

    Bardzo wygodne podejście… niestety mało biblijne…

    „Który z nich okazał się bliźnim?”
    „Ten, który mu okazał miłosierdzie”
    znasz chyba tę przypowieść???

  11. andhy 21 Styczeń 2008, 12:26 o 12:26

    @pingwin: czy szczerze nawrócony człowiek będący członkiem kościoła Rzymsko-Katolickiego będzie Twoim bratem, czy też przyjmujesz założenie, że szczere nawrócenie wymaga odejścia ze struktur tegoż kościoła?

    Jeśli na drugą część pytania odpowiesz pozytywnie prosiłbym o uzasadnienie.

  12. pingwin 21 Styczeń 2008, 12:58 o 12:58

    Jeśli szczerze się nawróci to będzie. Jeśli go poznam to będę go strofował, żeby wyszedł ze złej katolickiej religii.
    Nawrócenie nie ma nic wspólnego z żadną religią. Dlatego nawrócony człowiek powinien odejść od rzymskokatolickiej religii. Znam takich, którzy tak zrobili.
    Czy ty jesteś moim bratem?

  13. andhy 21 Styczeń 2008, 13:42 o 13:42

    Kilka kwestii:

    1. Dlaczego Katolicyzm-Rzymski uważasz za ‚zły’?
    2. Co konkretnie oznacza słowo ‚zły’ w tym kontekście?
    3. Skoro, jak twierdzisz, nawrócenie nie ma nic wspólnego z religią to czy mimo to pozostajesz członkiem jakiejś wspólnoty religijnej czy też opuściłeś ją po nawróceniu?
    4. Jeśli jej nie opuściłeś napisz dlaczego.
    5. Jeśli opuściłeś ją na rzecz innej napisz dlaczego tak postąpiłeś.
    6. Z mojego punktu widzenia jesteś moim bratem.
    7. Jako, że jestem humanistą o skłonnościach agnostycznych wnoszę, że to relacja jednostronna.

    W zależności od tego co odpowiesz nastąpi ciąg dalszy :)

  14. pingwin 22 Styczeń 2008, 22:06 o 22:06

    W zasadzie na większość pytań masz odpowiedź w tekście posta.
    Uzupełnię tylko.
    1. Katolicyzm jest zły, bo ma wierzenia niezgodne z Biblią, a często nawet jawnie jej przeczące.
    2. Zły oznacza tutaj, że katolicyzm będzie przeszkadzał prawdziwie nawróconemu człowiekowi we wzrastaniu w Panu.
    3. Wspólnota prawdziwie wierzących to nie religia. Spotkania odbywają się ku chwale Jezusa Chrystusa. Nawet spotkanie się w parku w tym celu jest w pewnym sensie nabożeństwem.
    4. Opuściłem kiedyś katolicyzm. Teraz jestem w protestanckim zborze. Nie opuściłem go, a nawet specjalnie do niego dołączyłem, bo tak nakazuje Pismo Święte.
    6. Czy narodziłeś się na nowo?
    7. Boga poznacz tylko przez wiarę. To również nauka z Pisma Świętego.
    Pozdrawiam serdecznie.

  15. andhy 22 Styczeń 2008, 23:09 o 23:09

    ad. 1. Dokładnie taki sam problem mają wszystkie grupy wyznaniowe. Przedstaw swoją z nazwy a jak sądzę nie będzie stanowiło dla mnie większego problemu wskazanie ich.
    ad. 2. Jak zgaduję uzasadnienie tego punktu zawarte jest w punkcie wyżej. Zastosuję zatem tę samą metodę.
    ad. 3. To tylko semantyczny podział – oczywiście znasz jego autora?
    ad. 4. Poważnie? Znajdziesz mi w Biblii nakaz opuszczenia kościoła Rzymsko-Katolickiego i przyłączenia się do protestanckiej (jakiej dokładnie?) wspólnoty.
    ad. 6. Stosując się do kanonicznych poglądów grup ewangelickich? Tak.
    ad. 7. A to akurat małe kłamstwo :) Poznajesz go gdyż On ma taki kaprys (jeśli słowo Ci się nie podoba zastąp je terminem ‚wola’), że objawia siebie :)

  16. pingwin 23 Styczeń 2008, 0:01 o 0:01

    Pozwól, że skupię się na razie na 6.
    Kiedy narodziłeś się na nowo i co to spowodowało?

  17. andhy 23 Styczeń 2008, 17:50 o 17:50

    Odpowiadając na pytanie 18 lat temu wstecz. Przez pierwszy rok euforię/radość/samozadowolenie ale także pychę/wyniosłość. Przez kolejne dwa lata zajmowałem się remanentem pierwszego roku. Przez kolejne trzy lata rozwój osobowości, ukształtowanie światopoglądu. Potem przez cztery lata umacnianie osiągnieć owej ‚trzylatki’. Potem przez dwa lata przeglądałem na oczy weryfikując doświadczenia całości tego okresu. W kolejnych dwóch oczyszczanie ich z uwarunkowań psychomanipulacyjnych. Przez ostatnie cztery lata żyję spokojnie wolny od jakiegokolwiek uwarunkowania religijno-wyznaniowego i przyznaję rację Jezusowi odnośnie słów ‚poznacie prawdę a owa was wyzwoli’ :)

    Ps. Przypominam się z pytaniem o to członkiem jakiego kościoła jesteś ;)

  18. pingwin 24 Styczeń 2008, 20:13 o 20:13

    Jestem członkiem kościoła Jezusa Chrystusa.

  19. andhy 24 Styczeń 2008, 20:26 o 20:26

    Świętych w dniach ostatnich ? :) Nie żartujmy sobie – pytam o nazwę organizacji zgoła ziemskiej nie zaś o ideologiczne uzasadnienie dla nie wymieniana jej z nazwy.

  20. pingwin 24 Styczeń 2008, 21:44 o 21:44

    Z Bogiem nie ma żartów. To co napisałem to prawda.
    Mój zbór nazywa się Kościół Boży w Warszawie.

  21. pingwin 24 Styczeń 2008, 21:45 o 21:45

    Nadal nie odpowiedziałeś mi co spowodowało twoje nowe narodzenie.

  22. andhy 24 Styczeń 2008, 22:04 o 22:04

    Opisałem ogólnie unikając przy tym ‚ewangelicznego slangu’.

    Ps. Dziękuję za odpowiedź.

  23. pingwin 24 Styczeń 2008, 22:06 o 22:06

    Ok. Chodziłeś do jakiegoś kościoła/zboru?

  24. andhy 24 Styczeń 2008, 22:13 o 22:13

    Owszem. Byłem członkiem Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce (podałem pełną nazwę jednostki).

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: